Reklama

niedziela, 17 stycznia 2016

Artur Szpilka to bardzo odważnie prowadzony, młody ciężki, zbierający bezcenne doświadczenie, robiący ciągłe postępy





Takie są fakty

Polak ma 26 lat ( 12 Kwietnia będzie 27 ) i to jest wciąż niewiele jak na wagę ciężką.

1,5 roku spędził w więzieniu a w dywizji królewskiej boksuje od 25 Czerwca 2011, czyli 4,5 roku.

W tym czasie miał dużo wyzwań :

- 30 Czerwca 2012 na przeciw Szpili stanął doświadczony, duży , silny - Jameel McCline . Zaledwie rok od pierwszej potyczki w H.W Artur wygrał z nim po  10 rundach, czyli na długim jak na tamten etap dystansie.

- 2013 r. i dwa razy Mike Mollo  + Brian Minto . Muszę coś dodawać ? Wszyscy widzieli, że na tamten czas to były wyzwania przez duże "W".

- 2014 r. i Bryant Jennings, oraz powrót po porażce z Amerykaninem, walką z samym Tomkiem Adamkiem. Wielu z nas stawiało na "Górala" Czy nadal są wątpliwości co do odwagi prowadzenia ?

- 2015 r. zmiana sztabu trenerskiego wylot do Stanów i mega ciężka harówa z Ronnie Shieldsem. Trzy walki testowe, będące chyba bardziej elementem treningu i potrzebne do zachowania aktywności ( rankingi, oczywiście pieniądze, bo koszta rozwoju, utrzymania Szpilki w USA są na pewno spore ). Podjęto duże ryzyko, zmiany zawsze je niosą. "Kibice" mają oczekiwania na zaraz, nie myśląc jak długo trwa adaptacja do nowych warunków, metod treningów i jak wiele trzeba powtórzeń, aby coś weszło w krew...

- 2016 r. i po 9 miesiącach pracy w Plex ze świetnymi trenerami ( Ronnie Shields i Danny Arnold ) Polak walczy o WBC z Wilderem z którym wygrywa niejedną rundę...

Szpila może być dużo lepszy. Na to wskazuje szczególnie kierunek ewoluowania jego kunsztu bokserskiego. Artur robi bardzo duże postępy. Wszystko jest na dobrej drodze.

Jeśli nie jesteś hejterem po prostu musisz widzieć takie fakty.

Promotorzy Szpilki prowadzą go tak odważnie, że to jest jakimś ewenementem jeśli chodzi o Polskę. Jest to również rzadko spotykane gdy spojrzymy na świat, gdzie często  do bólu hoduje się rekordy.

Artur ma psychikę, która chyba tego potrzebuje. Ma ogień, który trzeba podtrzymywać wyzwaniami. Nie sądzę, aby porażka z Wilderem, go złamała, wręcz przeciwnie... Szpila ma wyłożone jak kawa na ławę to, że może nawiązać walkę z bokserami dzierżącymi tytuły.

Po Jenningsie wrócił mocniejszy. Po pierwszej wojnie/nauczce z Mollo w drugiej walce był lepszy. On ewidentnie wyciąga wnioski. Artur odważnie idzie za marzeniami i to jest piękne.


Dajmy mu jeszcze trochę czasu, niech dalej szlifują go w Plex... On jeszcze będzie mistrzem Świata.

Walczy ile sił ten nasz " The Pin "
Prawdziwi kibice walczą razem z nim...

profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz