Reklama

wtorek, 27 października 2015

Szpilka i Wach idą na całość. Szacunek dla tych, którzy nie boją się wyzwań !





Końcówka 2015 r. zapowiada się zajebiście.

Już niebawem, 4 Listopada, Mariusz Wach zaboksuje na terenie Rosji z piekielnie groźnym Aleksandrem Powietkinem. Nie skreślam rodaka. Mariusz to kawał chłopa i jeśli wykorzysta swoje atuty, może to wygrać. Poza tym ja staram się wspierać swoich i choćby cały świat był przeciwko, nie ma to dla mnie znaczenia. Trzymam kciuki, aby Wach dobrze wszedł w walkę w Kazaniu. Uważam, że jeśli zdoła nawsadzać trochę prostych stopujących, to jest możliwość ustawienia Powietkina i zawalczenia na swoich zasadach. Jak będzie potrzeba, trzeba przetrzymać rywala, osłabić go ciężarem ciała.
Zarówno Polak jak i Rosjanin mieli dobrych sparingpartnerów. Naszemu pomagał między innymi Wiaczesław Głazkow, Rosjanin korzystał z warunków i umiejętności rosłego Roberta Heleniusa.
Według mnie nie ma znaczenia to, że Mariusz słabiej wyglądał z Olokunem, bo teraz ma zupełnie inny pułap motywacji i z pewnością będzie przygotowany o Niebo lepiej.

Powietkin podobnie jak Wach przegrał na punkty z Władimirem Kliczko.


Teraz zobaczymy kto jest lepszy, Polak czy Rosjanin a wygrany może zaboksować o WBC z Wilderem.

Dziś w sieci pojawiła się informacja, że 12 Grudnia Artur Szpilka zmierzy się z Amirem Mansourem. To byłby wielki test dla Polaka trenującego z Ronnie Shieldsem. Amerykanin to bokser groźny, ofensywny, obdarzony mocnym ciosem. Podobnie jak Artur, Amir też jest mańkutem. Ta walka dałaby odpowiedź na pytanie o ile poprawiła się obrona Szpilki. Każdy kto ma pojęcie o boksie wie, że walka Artura z Mansourem to ryzyko i jeśli do niej dojdzie, wszyscy powinni docenić odwagę teamu Polaka i odwagę samego pięściarza. Znając życie to wielu życzy porażki rodakowi, ja natomiast trzymam kciuki, aby ten trudny test został zdany. Szpilka już nie raz ryzykował. Wychodził do Jenningsa, Adamka, ludzie jednak nie potrafią tego docenić.
W dzisiejszym świecie internetu, prawdziwi kibice boksu są w mniejszości. Ludzi doceniających odwagę innych, oraz to, że ktoś próbuje osiągnąć coś wielkiego, i nie odwracający się w trudnych sytuacjach jest garstka. Na szczęście i tacy są i oni tak jak ja już nie mogą doczekać się tych dużych walk naszych reprezentantów w bokserskiej zawodowej wadze ciężkiej.

Co łączy Powietkina i Mansoura ? Szalenie groźna ofensywa i to, że potrafią nokautować ! Oby nasi się nie dali !

Tak pojedynek z Amerykaninem skończył bardzo dobry zawodnik - Fred Kassi.


Artur będzie musiał zaboksować bardzo dobrze taktycznie.

profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz