Reklama

piątek, 26 czerwca 2015

Andrzej Fonfara : Od Księcia do Króla





Jeśli spojrzymy na aktywnych pięściarzy, to na dziś dzień Andrzej Fonfara jest Królem polskiego boksu zawodowego. Ten chłopak pięknie nawiązuje do najlepszych zawodników w historii Polski.

Doskonale pamiętam lata w gdy w naszym boks-necie wieszano na nim psy, ale zazdrośników, zawistników jebać radzę, więc idziemy dalej.

To co cenię w karierze Andrzeja to jego odwagę, odwagę całego sztabu ludzi, który go otacza. Tam był plan, cel i są efekty. Dziś Fonfara to wykuty w trudach fighter, którego porażki i gorsze chwile jedynie utwardziły. Kto by pomyślał, że ten "szczupaczek" będzie szedł niczym tornado przez zawodowe ringi. W 2008 r. stopowany przez Findleya bokser w 2014 r. wytrzymuje wszystko co ma do zaproponowania Adonis Stevenson. Polak pada, wstaje, nie poddaje się, walczy do końca, sam sadza mistrza na tyłku.

Jeśli spojrzymy na karierę Andrzeja szczególnie od 2012 r. to jest to kawał konkretnej roboty zarówno w wykonaniu pięściarza jak i trenerów, promotorów.

Lipiec 2012 r. Wygrana na punkty po 10 rd. z Glenem Johnsonem. Przyznam, że w tym pojedynku Andrzej bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, obawiałem się, że stary, ale cholernie doświadczony, twardy Jamajczyk może  z nim wygrać.

Po tym zwycięstwie Polak poszedł za ciosem.

Listopad 2012 i Sierpień 2013 : Karpency i Campillo. Dwaj klasowi rywale, leworęczni, jakby już wtedy był zamysł walki z Supermanem. W obu pojedynkach Andrzej wykazał się wielkim hartem ducha, wolą zwycięstwa . Pokonywał rywali mimo kontuzji, mimo, że momentami nie szło, sprawiał, że to oni tracili wiarę, on się jedynie budował...

Dalej

Przetarcie z Samuelem Millerem, które pokazało, że Polak wskoczył już na poziom, na którym tacy przeciwnicy są pożerani.

Jednakże praktycznie nikt nie spodziewał się, ba ! Nikt nawet nie wymagał od " Polskiego Księcia ", że tyle krwi napsuje Stevensonowi.

Po walce z Adonisem zarówno my kibice jak i eksperci, ludzie decyzyjni na szczycie hierarchii bokserskiego biznesu, wszyscy otworzyliśmy oczy.

Następnie

Punktowa wygrana mimo kolejnej kontuzji ręki z cholernie niewygodnym, ale będącym też chyba niewystarczającą motywacją Ngumbu.

Po tym nastąpiło to co według mnie wyniosło Andrzeja na tron.

Pokonanie Julio Cesara Chaveza Juniora. Andrzej w walce z Meksykaninem był ostry jak szpon Sokoła. Dosłownie zbił syna legendy i jak na Króla przystało, kolejna walkę stoczy z groźnym rywalem.

Nathan Cleverly był już mistrzem WBO w półciężkiej. Nasz najlepszy obecnie pięściarz zawodowy Andrzej Fonfara też celuje w prestiżowe trofea. Sądzę, że jeśli pokona Walijczyka to szansa kolejnej walki o poważny pas nadejdzie sama, naturalnie.

Fonfara boksuje widowiskowo, wybiera trudne opcje, Fonfara nie pęka. Dla mnie tytuł na biodrach boksera nie jest najważniejszy. Niejeden hodowany "mistrz" nie obierał w połowie tak trudnej drogi jaką obiera Andrzej. Mam jednak nadzieję, że marzenie naszego pięściarza o prestiżowym tytule jeszcze nie raz się ziści. Pamiętajmy jednak, że do serc kibiców bardziej trafiają ci co dają niezapomniane walki, emocje, niż statyści z pasami. Tytułu nie miał Gołota, nie miał David Tua a kibice boksu, wagi ciężkiej , zawsze będą ich pamiętać.

Na teraz cel u Fonfary jest jeden - Nathan Cleverly, to nie będzie spacerek. Walijczyk też chce wrócić do wielkiego boksu. Panowie są praktycznie rówieśnikami i nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Nie zdziwi mnie dwumecz Fonfara vs Cleverly, jeśli dojdzie do pierwszej odsłony.

Później niech nasz Król idzie po koronę w LHW, gdzie konkurencja nie lada. Andrzeja jednak już z nikim nie skreślę, nawet z Kowaliowem, tym bardziej, że nasz pięściarz wydaje się mieć większe pole do rozwoju, on może być jeszcze lepszy, Siergiej raczej już ma swoje prime.

Kto wie, może za jakiś czas nasz najlepszy bokser zawodowy będzie jednocześnie nr.1 w dywizji i zawodnikiem z 10 P4P ? Czemu nie , ja jestem ZA !

Umiejętności rosną o nazwisku coraz głośniej...

DO BOJU FONFARA !

profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl


foto - boxingscene.com



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz