Reklama

poniedziałek, 4 maja 2015

Mayweather Junior vs Pacquiao - Punktacja runda po rundzie




Na wstępie zaznaczę, że na żywo byłem bliższy punktacji 116-112 dla Floyda, później jednak oglądałem walkę kilka razy i wręcz bałem się, że taka przemyślana punktacja będzie zdecydowana dla Mayweathera. W tym wyniku nie ma przypadku, na żywo punktuje się o wiele trudniej. Walka mi się naprawdę podoba, z przyjemnością poświęciłem czas, aby lepiej się temu przyjrzeć, szukać dobrych jakości, tu nie ma odsłony, którą obejrzałem tylko raz ( nie licząc tego co widziałem na żywo ).

Im więcej oglądamy boks na tym poziomie tym więcej zauważamy, bo to co ci panowie wyprawiają, szczegónie Floyd to jest kosmos. Technika, niuanse, nie wszystko widzimy na pierwszy rzut oka.

Mayweather Junior vs. Pacquiao

1. 10-9
Nie można tej rundy dać Pacmanowi, nie trafił prawie nic, Floyd trafiał i to solidnym prawym z kontry, prawym na tułów też. Kontrola Amerykanina, więcej jabów i mocnych ciosów, trzyma dystans i zajmuje Pacmana. Manny zrywa się po sygnale 10 s , Floyd łapie ciosy na bloki, przetrzymuje, koniec odsłony i tu tylko jeden bokser może być premiowany. Amerykanin decydował o tym co się dzieje w ringu.
2. 10-9
Manny próbuje atakować, ale bardzo szybkie nogi rywala sprawiają, że nadal nie wchodzi w swój zasięg. Floyd zastawia na niego pułapki w postaci prawego bezpośredniego i lewego sierpowego z zejściem w lewo. Kontraatakuje, zwodzi jabem, trafia jabem , trafia prawym, otrzymuje dobry cios na tułów. Po swoich atakach paraliżuje Pacmana, pod linami zadaje piękny, prawy, po chwili znów wchodzi kontrą lewym sierpem. Nie trafia, ale Pacman też tam nic nie trafia . Floyd zbiera na bloki, Manny zrywa się tuz przed gongiem ale to za mało, aby dać mu odsłonę.
3. 10-9
Nie wiem za co miałbym ją dać Pacquiao, zdecydowanie więcej ciosów ulokował Floyd , nawet w końcówce. Nie mamy tu żadnego pola do popisu.
4. 9-10
Najlepsza runda Pacquiao, miał Floyda trafionego. Amerykanin przyjął cios, który odczuł, został zasypany uderzeniami, dużo wyblokował, ale też był trafiany, mimo, że dzięki gardzie uderzenia traciły moc. Manny zadał cios, który zrobił wrażenie na rywalu i stanowił realne zagrożenie. Nie można nie dać jemu tej odsłony.
5. 10-9
Pacman zaczyna mocno, ale Floyd się odnajduje i trafia prawymi. Na górę, na dół prawy też wchodzi. Z jego strony pada więcej uderzeń celnych i zadanych ogółem, nie widzę opcji, aby dać ją Filipińczykowi. Ilość, skuteczność, czas w którym kontrolował rywala, wszystko przemawia za nim, narzucił swój styl.
6. 9-10
Również zdecydowanie Pacman, który po lewym zasypuje rywala ciosami i wchodzą uderzenia na górę i na dół. Jak widać Floyda trzeba mocno trafić, wtedy można ukraść mu odsłonę, bo na chwilę skupia się tylko na obronie, dojściu do pełnej kontroli nad ciałem, wtedy można zadać pare ciosów,  zrobić wrażenie. Tu możemy mówić, że AGRESOR NARZUCIŁ SWÓJ STYL, ŻE ATAK BYŁ EFEKTYWNY, BO MIAŁ WYNIKI.
7. 10-9
W tej odsłonie Floyd wraca, nawet on zaczyna od agresji i mocnych ciosów. Zadaje więcej, trafia celniej. Jab robi robotę, jednym z nich ładnie kontruje i ściąga nacierającego Filipińczyka. Wyprzedza ruchy Pacquiao a prawie wszystko co leci wybrania.
8. 10-9
Jaby Floyda zaczynają wydarzenia. Dalej Manny idzie agresywniej do przodu i trafia dwoma dobrymi lewymi . W kolejnych atakach to już Floyd popisuje się obronami. Później to on trafia jabem i dwa razy dobrymi lewymi sierpami. Czy walczą na środku, czy idą do lin, Floyd ma kontrolę, prawy kontrujący działa a na środku lewy prosty ustawia Pacmana. Świetnie potrafi uciekać spod lin. Manny pudłuje, Floyd prawie nic nie zbiera. Zdecydowanie wygrana runda, bo przez 80 % jej czasu to Mayweather narzucał swój styl i trafiał więcej.
9. 10-9
To nie była tak łatwa runda dla Floyda jak sądzą niektórzy. Amerykanin rzuca lewe proste, ale Pacquiao trafia swoim solidnym lewym z doskoku na środku ringu. To był cios, który w razie gdyby nic ciekawego się nie działo mógłby zaważyć o tym ,że odsłona jest dla Filipińczyka. Mocne , celne uderzenie. Dalej  Mayweather odpowiada jednak prawym kontrującym, przepuszczając cross Pacquiao. Manny próbuje atakować, ale Floyd ładnie unika uderzeń, sam zadaje dobry lewy po zejściu w lewo spod lin, po którym Pacmanowi nawet ugięły się nogi. Później Filipińczyk znów dostaje solidny prawy kontrujący na środku ringu. Następnie kolejny. Także po niezłym wstępie Manny znów traci odsłonę, bo co z tego, że rzuca się jak szalony w okolicach sygnału 10 s do końca. Nie robi Amerykaninowi krzywdy , robi wiatr i na własne życzenie stracił tak kilka rund w tym pojedynku, bo przez większość czasu z 3 minut, był pod kontrolą, inkasował nieliczne, ale jednak inkasował ciosy.
10. 10-10
4 razy ją oglądałem. W grę wchodził Floyd, Manny, później Floyd, Remis tu byłby najlepszy. Premiowanie któregoś boksera mija się z celem. Niektórzy mówią, że w walkach mistrzowskich nie ma rund remisowych. Ja mówię, że wynik ma odzwierciedlać przebieg danej odsłony. Punktem wyjścia jest 10-10 i tu najlepiej tak to zostawić, bo tego nikt nie wygrał, działo się niewiele, nikt nic nie narzucił, zadali praktycznie takie same ilości ciosów. Skoro nie mam drugiej remisowej nie rozdzielę ich po równo, więc zostaje 10-10. Lewy Pacmana, prawy Mayweathera. To co szermierz Floyd robił, Manny równoważył zrywami, nie miał tak długich przestojów. Ścinał ring i stakował, kilka lewych tam stanowiło zagrożenie. Lokuje też jab na czole Floyda przed sygnałem 10 s. Dla mnie to jest typowa runda remisowa. Manny starał się być agresywny, wywierał presję, ona przynajmniej zrównoważyła poczynania Moneya.Choć jeden lewy sierp z kontry,  jaki Amerykanin wsadził atakującemu Filipińczykowi, był bardzo dobrym ciosem. Manny rundy nie wygrał, ale uważam, że również jej nie przegrał. Tak to zostawię.
11. 10-9
Dobra runda Floyda od razu zaczął mocniej. Znów mamy taki przypadek, że po odsłonach w których nie zdołał zrobić wystarczająco ( 4 i 6 przegrał , 10 remis ) w kolejnych wychodzi bardzo zmotywowany, jakby kalkulował - "jedna w plecy to teraz musi być moja ". Prawy, prawy, lewy i Pacman musi nadrabiać juz na starcie. Jednak to Floyd zadaje swoje ciosy a unika uderzeń rywala. Znów zadaje dobry prawy sierp, najsolidniejszy cios w odsłonie. Manny próbuje , trafia po jednym uderzeniu na górę i na dół, ale jakościowo, odbiegają one od tego co zebrał. Gania za Floydem, ale nogi Amerykanina, jab i prawy bezpośredni mają go w garści. Mamy narożnik i tam defensywa Floyda jest najwyższych lotów, wyjście w prawo z prawym - dobra robota. Dalej jab Pacmana , ale i jab Floyda, prawy, lewy na tułów.

12. 10-9
Manny trafia dobrym lewym, ale to jest za mało, aby wygrać tę rundę, Floyd znów wyprowadza więcej i trafia z defensywy, prawą i lewą ręką. Dla mnie on tę rundę wziął i nie ważne, że w końcówce skakał, ring ma powierzchnię z której bokser ma korzystać, Mayweather tu  kontrolował wydarzenia. Dlatego nie walczy się w windzie, aby można było korzystać z pracy nóg.

Ogółem: 118-111, Mayweather Jr.
Nawet jeśli 10 odsłonę podciągnąłbym pod Pacmana , któremu kibicowałem, ale nie chcę tego robić to miałbym 117-111 dla Floyda.

profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl

foto- boxingscene.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz