Reklama

czwartek, 28 maja 2015

Manuel Quezada dla Artura Szpilki - komentarz




Więcej o wyborze Quezady może powiedzieć nam wpis Andrzeja Wasilewskiego ( yale ) w komentarzach na ringpolska.pl.

" tv i komisja dostala w ostatniej fazie trzy nazwiska Daniel Martz, Akhrot Muralimov i Qezada. Wybrali ostatniego, kazdy wie ze istnieje boxrec i widzi rekordy. Ja bym wybral Martza, strasznie wielki chlop, amerykanscy eksperci wybrali Quezade, wczesniej odrzucili kilku miedzy innymi Patteway....nie bardzo czasami wszystko rozumiem ale w tym przypadku dostalem odpowiedz ze a Ameryce Qezada ma rozpoznawalne nazwisko. I tyle z zaplecza."

Od siebie dodam, że Muralimov byłby konkretny, niebezpieczny. To twardy facet i widzielibyśmy raczej cały dystans. Ostatnio boksował 10 rund z Rossym a tutaj link do tej walki

https://www.youtube.com/watch?v=bNnztnawH8Q

Artur jest pewnie szykowany na coś większego na Wrzesień/Październik. Były artykuły o tym, że być może zaboksuje na jednej gali z Andrzejem Fonfarą a ten ma wracać w okolicach Września. Ostatnio czytaliśmy też o możliwości zorganizowania dużej polskiej gali 3 Października w New Jersey, lub Nowym Jorku.

Telewizje niestety nie zawsze patrzą się na to, kto byłby teraz lepszym sportowym wyborem. Na pewno Akhor Muralimov, który jest groźniejszy a mniej rozpoznawalny od Quezady, byłby gorszym budulcem popularności Szpilki pod jesień niż Manuel. Byłby też większym czynnikiem ryzyka dla dalszych planów. Tych na które wszyscy czekamy.

Polakowi pozostaje walczyć, naszym promotorom przyjmować niektóre informacje i się dostosowywać. Nie zapominajmy, że Szpilka, Andrzej Wasilewski nie rządzą biznesem bokserskim za Oceanem i oni nie mają na wszystko wpływu.

Tak samo nie można porównywać Quezady do Cobba. To jest zupełnie inny świat, inne doświadczenie, inny poziom.
Szkoda, że Manuel dowiaduje się o tej walce tak późno, on od szybkiej porażki z Ruizem Juniorem mniej więcej rok temu tak naprawdę nie wiadomo co robił, czy będzie w formie mogącej zrobić niezłe widowisko ? Oby tak.

Zwyczajnie rzeba tego przeciwnika "odchaczyć" i czekać dalej. Artur musi pokazać się z dobrej strony. Jeśli mu dają nazwisko, dość znane a jest okazja gościa zbić i zaistnieć znów w mediach, to nasz bokser musi to zrobić.

W ten sposób może znów dojść do większej walki już na Jesień. Teraz to jest pojedynek w stylu - Pokażmy jak mocny jest Artur i równiez na bazie tej wygranej budujmy jego np. Październikowy występ.

Szpilka bijący popularniejszego Quezadę, to droga do przyciągnięcia większej liczby fanów na kolejną imprezę, niż Artur  mający problemy z nieznanym, niewygodnym, zawziętym byczkiem Muralimovem.

Taki jest boks zawodowy, czasem, aby doszło do większych wydarzeń, trzeba wypromować superbohaterów, królów nokautu, by zgadzała się kasa na naprawdę groźnych rywali i duże eventy.

Jeśli Quezada ma być elementem układanki, która da nam zajebistą jesienną galę i dobre sportowo,medialnie,wymagające nazwisko dla Szpili to ok. Niech będzie, bij go Artur i czekamy na Wrzesień/Październik.

profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz