Reklama

niedziela, 17 maja 2015

Canelo vs Gołowkin ? Faworyt jest jeden - GGG




Co sądzę o walce Canelo vs GGG


Uważam, że Gołowkin pokazał tej nocy to czego nie potrafił zrobić Saul w walce z Larą. Złapanie szybkiego, śliskiego mańkuta z dobrym zasięgiem, szybkimi rękoma i dobrą praca nóg, nie jest proste. Stylowo to są trudni rywale, sądze, że Canelo miałby z Monroe takie problemy jak z Erislandym. Styl robi walkę. Saulowi Kirkland po prostu leżał, ale z GGG byłoby tak, że TO ON PASOWAŁBY KAZACHOWI.

Panowie wymienialiby mocne ciosy, uważam, że Saul nawet jakby więcej wniósł do ringu ( to nieważne ), bo fizycznie zostałby stłamszony. Gołowkin wywiera taką presję i wymaga takiej kondycji, której Meksykanin nie ma. Dlatego Saul miał problem z zawodnikami jak Trout, Lara, bo ich trzeba zgasić, zabrać atuty, miejsce i " mordować " do tego trzeba płuc wieloryba. GGG może cisnąć 12 rd, zmienia tempo, robi mocne zrywy, biega za przeciwnikiem. Ma siły na długie wymiany, odporność, Canelo też ma odporność, ale ta spada gdy brakuje kondycji, pojawia się zwątpienie, brak tlenu gasi światło i wtedy trzeba znieść napór i siłę uderzeń Giennadija. Alvarez nie ociera się o robienie tak energetycznie wyżyłowanych walk ja Kazach, który jakby robił to z przyjemnością.

GGG to nie Kirkland, który zasypie gradem i jak nie znokautuje to padnie, tylko mistrz, który przez 12 rund będzie dążył do złamania rudowłosego. Narzuci taką presję, będzie tak szastał siłami i cosami, że Alvarez udusi się językiem przed 10 rundą.
Nie wyobrażam sobie, że on nokautuje Gołowkina, bo to nie Angulo, nie Kirkland, Giennadij jest lepszy w kazdym elemencie bokserskiego rzemiosła, jest inteligentniejszy, ma lepszą kondycję, technikę zadawania ciosów, lepszą pracę nóg, lepiej rwie rytm, zastawia pułapki, lepiej operuje jabem i prawym z dystansu, ma bardziej różnorodne i bardziej zaskakujące kombinacje z bliska, jego uderzenia mają zróżnicowaną siłę, ale ważą według mnie więcej niż te Saula.

GGG walczy bardziej z luzu, Alvarez potrafi się spiąć a to dodatkowo zabiera tlen. Monroe nawet nie widział kiedy zaczynają go ranić podbródkowe. On wszedł w walkę z bliska, bo chronił się przed sierpami, to w prezencie dostał podbródki.

Nie daję Alvarezowi szans na dziś dzień na wygraną z Gołowkinem. W końcu stanąłby tak na linach jak na powyższym zdjęciu , łapiąc tlen, zostałby zdemolowany, tak to widzę.

Może Saul chce tej walki, może tylko rzuca takie hasła pod publikę, ale nie wierzę, że Oscar szybko go puści na Giennadija, nie wierzę, bo on wie, że GGG zbije mu gwiazdę.
Jak można zestawiać pokonanie Kirklanda pasującego stylowo Saulowi z walką GGG vs Monroe. To z Troutem i przede wszystkim z Larą widzieliśmy jak Canelo mógłby wyglądać przy Williem.

Tak to byłaby wielka walka i byłyby ciosy, emocje , ale wygrana GGG według mnie pewna.

profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz