Reklama

niedziela, 15 marca 2015

Wrażenia po Kowaliow vs Pascal




Zacznę od tego, że nie widzę za bardzo nawet Adonisa Stevensona w walce z Rosjaninem. Jednakże chciałbym się przekonać jakby to wyglądało, bo Superman to jest dynamiczny, silny, często nieprzewidywalny mańkut. W walce pomiędzy tymi mistrzami LHW latałyby pociski dużego kalibru i na pewno nie byłaby ona nudna.

Wracając do Pascal vs Kowaliow.
Ten luz w boksie Kowaliowa, poruszanie się, świetnie się to ogląda. Nie dość , że wyprowadza masę uderzeń to one swoje ważą. Jedno mniej drugie diabelsko dużo, ale każde ma krzywdzącą moc, poza tym ten spokój, kondycja, on jak wychodził do rundy w której kończył Pascala był bardzo świeży. Tak jak GGG tak i on, obaj są przygotowani na 12 rd takiej napierdalanki, że inni w ich dywizji niestety 12 rd takiej udźwignąć nie mogą. To są dwaj bokserzy, którzy obecnie robią na mnie największe wrażenie. Cieszy mnie to, że Siergiej potrafi przyjąć cios. Boks widowiskowy, dobra technika, siła i obaj myślą w ringu, obaj mają ponadprzeciętną pracę nóg.

Nie widzę np. Warda z Kowaliowem, 10 % szans jak dla mnie, jak Andre wróci i nawet będzie w formie niech się  Boże broń nie pcha na tego gościa. Ten facet jak nie nokautuje to i tak kradnie rundę za rundą, dystansuje świetnie, mobilność, różnicowanie siły ciosów to jego wielka oręż. Lewy kończący w akcji lewy-prawy-lewy, czy prawy-lewy zabija. On jest zadawany z impetem ciała. To ten cios bardzo mocno krzywdził Pascala jak trafiał , Jean chował się przed prawym to groziła mu lewa bomba, robił podwójną zasłonę i chciał łapać prawy prosty to dostawał prawy sierp . Poza tym te ciosy na tułów nawet przednią ręką robią robotę. No masakra ofensywa . Uważam, że rewanż byłby jeszcze łatwiejszy dla Kowaliowa, bo on musiał trochę porozgryzać boks Pascala, który jest nieszablonowy. Poza tym Jean wie, że został pobity, wątpię , że do rewanżu dojdzie, wątpię, że team Pascala będzie chciał powtórki.

Przerwanie dobre, masa czasu na skończenie dzieła ( 2 minuty ), Pascal zatoczył się do narożnika gdy sędzia przerwał po upadku Siergieja. Nie widzę powodów, aby ringowy miał liczyć Kowaliowa, bo to była raczej utrata równowagi, to nie Rosjanin słaniał się tylko "Kanadyjczyk ". Nie sądzę, aby po tych dwóch prawych, mając 2/3 rundy do zrobienia, półprzytomny Jean zdołał wyjść z tej odsłony cało, może Pabon uratował mu dalszą karierę i ustrzegł przed cholernie ciężkim KO. Zdrowie fighterów na pierwszym miejscu.

Na koniec dodam, że mimo wszystko doceniam to co robił Jean Pascal, bo on robił co mógł.Zostawił w ringu sporo zdrowia, ale nie wymiękł, nawet gdy po bombach Rosjanina wisiał między linami. Jean miał plan i starał się go realizować, więcej od niego wymagać nie można. Zwyczajnie trafił na lepszego. Brawa za serce do walki, po prostu niektórych rzeczy się nie przeskoczy. Pascal to nadal czołowy półciężki, ale nieprzypadkowo to Siergiej dzieży pasy WBA, WBO i IBF w tej dywizji.

profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz