Reklama

poniedziałek, 9 marca 2015

W Sobotę świetnie zapowiadająca się gala w Montrealu



Sobota 14 marca, Montreal w Kanadzie.

Transmisja w Polsacie Sport od 2.00 w nocy z sb. na nd.

Niekiedy bywa tak, że z dużej chmury mamy mały deszcz, tym razem spodziewam się gradu ciosów.

Siergiej Kowaliow (26-0-1, 23 KO) boksujący z Jeanem Pascalem (29-2-1, 17 KO). Mistrz IBF,WBA i WBO w dywizji półciężkiej powalczy na terenie przeciwnika. Rosjanin jest po triumfie nad legendarnym Bernardem Hopkinsem, ma niespełna 32 lata i idzie jak burza. W ostatnich czterech latach tylko Obcy/Kat nie dał mu się pokonać przed czasem, padało wielu, między innymi Cleverly, Sillakh, Campillo, Agnew. Pascal to jednak nie jest byle kto. Urodzony na Haiti a reprezentujący Kanadę 32 letni pięściarz mierzył się z takimi zawodnikami jak : Froch, Dawson, Diaconu x 2, Hopkins x 2, ostatnio pokonał decyzją Luciana Bute ( walki z Bolontim nie liczę ). Jean jest dynamiczny, silny, atakuje z doskoku, potrafi się przemieszczać, także w początkowych rundach może być groźny dla Siergieja. Później jednak przewaga championa powinna się uwidaczniać. Precyzja, siła, presja, konsekwencja, ciosy góra dół - te elementy w jego boksie są imponujące. Dobrze też czuje dystans, różnicuje siłę ciosów, zadaje ich całą masę, czym otwiera/oszukuje najszczelniejsze/najsprytniejsze obrony. Jean jest twardy, nie przegrał jeszcze przed czasem, ale też nie mierzył się jeszcze z takim killerem. Siergiejowi potrafi pękać skóra twarzy, "Kanadyjczyk" ma czym uderzyć i potrafi wpadać głową, czuję, że będzie naprawdę ciekawie. Team Pascala ma pewnie wielką ochotę na zgarnięcie trzech pasów. Wygrany być może zawalczy z mistrzem WBC - Adonisem Stevensonem. Ja stawiam na Rosjanina, przełamującego Jeana w końcowych odsłonach, stawiałbym też na niego w starciu z Supermanem.

Steve Cunningham (28-6, 13 KO) zmierzy się z Wiaczesławem Głazkowem (19-0-1, 12 KO). Waga ciężka, dystans 12 rund.
Trudno o wskazanie faworyta. Doświadczony, 38 letni Amerykanin, który nigdy nie wymięka, kontra 30 letni Ukrainiec. Myślę, że jeśli USS będzie unikał prawego prostego rywala, popracuje na nogach, to dzięki swojemu zasięgowi, zmienianiu położenia, determinacji, jest w stanie wypunktować Wiaczesława. Steve jest zawodnikiem cwanym i niewygodnym, potrafi wyprowadzać dużo uderzeń i musi zająć Ukraińca swoimi akcjami. Nie powinien wdawać się w wymiany. Spodziewam się całego dystansu i decyzji a tu martwiłbym się o punktowych, którzy mogą być za młodszym pięściarzem. Ja jednak jestem za weteranem, który pozytywnie zaskakuje w H.W. którego podziwiam za serce do walki. Lubię wspominać cios, którym posłał Furego na deski ;) Cunningham jest po trzech zwycięstwach z rzędu, jego najcenniejszym skalpem z ostatniego okresu jest pokonanie Amira Mansoura. USS i w tej walce padał na matę ringu, ale zdołał wygrać na punkty a w końcówce sam zafundował rywalowi KD. Głazkow po wygranej z Adamkiem nie zachwyca, być może powodem tego jest psychika i konflikt na Ukrainie w którym stracił kilka bliskich osób. Zimna głowa to w walce z Amerykaninem wręcz obowiązek. Ukrainiec musi boksować z luzu, nie może zbytnio się spinać. Uważam, że ma on większe szanse na triumf przed czasem niż na punkty, chyba, że z decyzją pomogą mu sędziowie. Ciekawe starcie a w stawce tytuł Mistrza Ameryki Północnej w dywizji ciężkiej.

Oprócz tych dwóch wisienek będą też inne dobre potyczki.

12 rund w półciężkiej. Niepokonany Wasilij Lepikhin vs Isaac Chilemba, który stoczył dwie bardzo dobre walki z Bellew, oraz pokonał Graczewa.

Nadjib Mohammedi, pogromca Ngumbu ( czasówka ), zaboksuje w Lee Campbellem na dystansie 10 rund ( półciężka ).

Dierry Jean, rywal Lamonta Petersona z ubiegłego roku kontra Carlos Manuel Reyes.

Po tej gali nie powinniśmy narzekać.

profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz