Reklama

niedziela, 30 listopada 2014

Weźmy na klatę wygraną Furego





Wielu z nas życzeniowo widziało wygraną Chisory, rzeczywistość jednak okazała się brutalna.

Dereck jest rozbitym zawodnikiem, myślę, że teraz będzie daniem głównym dla różnych prospektów. Szpilka vs Chisora ? Wcale mnie to nie zdziwi w niedalekiej przyszłości.

Być może Del Boy ukrywał jakieś problemy zdrowotne, wyglądał fatalnie, on lepiej poruszał się w pierwszej walce z Furym, gdzie był nieprzygotowany, zbyt ciężki, ale świeższy, bardziej ruchliwy, przekonywujący, miał lepszy balans i przede wszystkim wiarę we własną siłę i umiejętności !

Oddajmy Furemu to co jego. Nudny boks ? Owszem , ale on się bawił rywalem. Zmiany pozycji u tak wielkiego gościa są ewenementem, Tyson jako mańkut, samą prawą ręką lał Derecka jak chciał. Andrzej Kostyra mówił, że te ciosy są jak odganianie komarów przez hipopotama. Polecam filmik jak samica Hipopotama rozszarpuje krokodyla ... Akurat to porównanie Kostyrze się udało, bo Hipopotam to potwór, który niejednokrotnie w dupie miał stado atakujących go Lwic...Szedł dalej, powoli, wchodził do wody, puszczał bąki...

Taki też jest Fury. Walnięty, leniwy, ale niebezpieczny, nadzwyczajnie szybko machający rękoma olbrzym, Tyson jest nieprzewidywalny, każdemu zawodnikowi będzie ciężko z tym gościem.

Wygrał przed czasem, zdominował rywala, bawił się, dlatego też nie będę go krytykował, bo mimo tego, że sympatyzowałem z Chisorą to on zawiódł, to on dał ciała, to on być może oszukał kibiców wychodząc bez wiary czy z kontuzją do walki.

Oddaję Furemu to :
- Wygrałeś masz prawo się cieszyć,
- Byłeś lepszy.

CHCESZ WŁADIMIRA A JA CHCĘ CIEBIE W WALCE Z WŁADIMIREM !

Profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz