Reklama

niedziela, 19 października 2014

Cenne rundy Wacha i Łaszczyka.



Windoor Boxing Night w Dzierżonowie w końcu " uwolniło " Mariusza Wacha. Nasz ciężki powrócił na ring po długiej przerwie. Pojedynek z Kurtagiciem zakontraktowano na 8 rund i tyle też wszystko potrwało. Uważam, że Mariusz nie mógł mieć lepszego powrotu. Duży, twardy rywal, dający cenne minuty między linami. Gość nie przewracający się - tego właśnie potrzebował pięściarz, który przez blisko dwa lata nie stoczył żadnej walki. Wysoka wygrana na punkty, udane przetarcie, to wszystko pozwala nam patrzeć z optymizmem na przyszłość naszego giganta. Wierzę, że kolejne pojedynki przyjdą już naturalnie i , że Mariusz za kilka miesięcy znów pokaże się kibicom boksu. Ten facet nadal wiele może i czekam na jego potyczki z czołowymi bokserami dywizji ciężkiej.

Sergio Romero z Hiszpanii dał z siebie wszystko. Kamil Łaszczyk nie miał łatwej przeprawy z tym chłopakiem. Podobnie jak starszy i większy kolega Mariusz, musiał przeboksować pełne osiem rund, cennych osiem rund. Niespełna 24 letni Polak jest coraz bliżej rywalizacji z najlepszymi piórkowymi na świecie. Wydaje mi się, że Romero nie do końca zmobilizował "Szczurka", ale ta walka to niezła lekcja boksu. W tym sporcie zawsze trzeba być przygotowanym na 100% i dawać z siebie 100%. Nie można pozwolić sobie na robienie formy, czy walkę na pół gwizdka. Ja wierzę, że Łaszczyka stać na dużo lepszy boks niż ten w Dzierżoniowie. Jeśli zobaczymy jacy pięściarze są na szczycie dywizji w której szarżuje nasz reprezentant, to powiemy praca, praca i jeszcze raz praca Kamil ! Po zasłużonym odpoczynku, trzeba wraz z trenerem i całym sztabem zastanowić się jak wyciągnąć ze "Szczurka " maksimum i tak naprawdę ile trzeba na to czasu. Ponieważ falstart w walkach z czołówką nikomu nie jest potrzebny.


Profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz