Reklama

piątek, 19 września 2014

Radom - 2014.09.19





Łukasz Rusiewicz ( 15-18, 7 KO ) vs Damian Trzciński ( 2-1, 1 KO ) w wadze ciężkiej.
Jak to z Łukaszem bywa, nikogo się nie boi i mimo, że jest zawodnikiem cruiser wyszedł do ciężkiego rywala, jako zastępstwo. Pojedynek zakontraktowany na 4 rd. Rusiewicz ważący 99 kg kontra 110 kg. " Turbo ".

Po pierwszej odsłonie bez historii w drugiej przewagę miał już Rusiewicz. Trzciński zaczął ciężko oddychać, ewidentnie jego kondycja szwankowała, duże ciało czuło braki tlenowe. Doświadczony " Rusek " boksował jak na sparingu. Trzecia runda i " Turbo " pada po pięknym lewym sierpowym. Mimo tego, że wstał to pozostał pływakiem. Damian walczył o tlen i przetrwanie a Łukasz robił swoje.
Czwarta odsłona i zajmujący się obecnie głównie trenerką Łukasz bawił się pojedynkiem, polując na prawe podbródkowe a Trzciński zamykając oczy marzył o ostatnim gongu...

Ta walka pokazała, że nie masa jest najważniejsza i, że Łukasza nie pokona byle kto. Panie trenerze szacunek :)

Rusiewicz to bokser, który przy lepszym prowadzeniu mógłby osiągnąć znacznie więcej, nikt jednak nie zapomni mu tego jakim był/nadal jest wojownikiem...

39-36, 39-36, 40-35 dla Łukasza Rusiewicza ! Radom zaczyna wygraną sportu !

Trzciński pokazał ambicję, ale nie mogę zrozumieć tego, że facet w 2 odsłonie ma braki tlenowe. Ewidentnie są to błędy i zaniedbania treningowe. Bez ciężkiej pracy nie będzie efektów.

____________________________________________________________________________

Robert Talarek ( 7-7-2, 3 KO ) vs Pavel Staravoitau ( 13-20-2, 11 KO )

Od początku widać było różnicę klas na korzyść Roberta. Nie wiem ile w tym prawdy, ale według boxrec.com jego rywal przegrał 6 dni temu przez TKO w 1 odsłonie !

Walka z Talarkiem skończyła się w drugim starciu, ja nie wiem po co ściągać takich ludzi jak Białorusiń.

Należy szybko o tym zapomnieć ! To jak bicie niepełnosprawnego, lub dzieciaka...Zresztą to były przeciwnik sędziego Gortata :) Z którym nasz ringowy też zwyciężył...

_____________________________________________________________________________

Norbert Dąbrowski (15-2, 6 KO) vs Bartłomiej Grafka (10-10-1, 4 KO) . Obaj panowie minimalnie powyżej limitu super średniej.
Walkę zakontraktowano na 6 rund, co dla tych panów nie powinno być żadnym wyzwaniem, więc spodziewam się dobrego rytmu od początku.
Leworęczny Dąbrowski rozpoczął mocno, uderzał zarówno na górę jak i na dół. Jeden z lewych zaskoczył Bartłomieja na tyle, że nogi mu się trochę poplątały. Już po pierwszej odsłonie na twarzy Grafki widać było ślady pojedynku. Podoba mi się boks " Norasa", wszechstronność, praca nóg, precyzja no i siła.
Bartłomiej to jednak ambitny chłopak i w drugim starciu wyszedł jakby nic się nie stało. Po serii ciosów rywala starał się przechodzić do ataku. Dąbrowski nadal szukał luk w defensywie przeciwnika, podobało mi się to jak operował lewym prostym i jak miescił go w podwójnej gardzie Grafki.

cdn. w swoim czasie :) Dodam, że na pkt. wygrał zasłużenie Norbert Dąbrowski a walka była ciekawa ;)


Profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz