Reklama

piątek, 1 sierpnia 2014

Szpilka vs Adamek na 12 rund, czy po prostu zapomnijmy o tym starciu ?



W "Przeglądzie Sportowym" czytamy o dalszych zawirowaniach, wokół walki Szpilka vs Adamek na listopadowym Polsat Boxing Night.

Tomasz Adamek mówi między innymi :

"Znam ofertę z Polsatu i nie muszę mieć na to papieru, bo to moi przyjaciele. Trzeba dograć szczegóły i tyle. Chcę na przykład dwunastu rund, a nie dziesięciu jak już słyszałem. Chciałbym też, aby obsada sędziowska była międzynarodowa "


Mój komentarz

Skupię się na dystansie 12 rund, który według mnie, może stawiać team Szpilki pod ścianą.

Artur to nadal młody ( 25 letni ) ciężki, w którego karierze ostatnio sporo się wydarzyło. Ten chłopak jest po porażce, dodatkowo teraz zwiększał wagę no i nigdy nie walczył mistrzowskiego dystansu...

Dla mnie 12 rund w Adamek vs Szpilka w obecnej sytuacji młodszego z Polaków, jest cholernym utrudnieniem. Dystans mistrzowski, jeszcze bardziej zwiększa możliwość kondycyjnej zapaści Artura. Jeśli walka rzeczywiście zostałaby na tyle zakontraktowana ( w co nie wierzę ), to Szpila chcąc dotrwać do końca, musi ostro harować. Uważam, że to i tak nie daje pewności, że ten młody chłopak dojedzie w rytmie Adamka do ostatniego gongu. 

Kondycja, wytrzymałość, to elementy, które w przypadku młodych ludzi, często poprawiają się z wiekiem, oczywiście do jakiegoś momentu krytycznego. Wielu bokserów osiąga swój prime około 30 roku życia. 
25 letni ciężki, z przerwą w karierze, który tak naprawdę przeszedł do tej wagi z dywizji cruiser, który teraz dodatkowo nabrał mięsa, rozwija się poprzez każde kolejne treningi, obozy i z pewnością w kontekście kondycji/wytrzymałości ma jeszcze rezerwy, ale na dziś dzień zestawiając go z Adamkiem czy Jenningsem widać duże braki. 

Rezerwy Szpilka wraz z trenerami, będzie uwalniał poprzez ciężką pracę i nie jest powiedziane, że on za jakiś czas nie będzie wytrzymywał 12 rd. Jednakże dziś, w obecnych okolicznościach będzie to trudne.

Chociaż pamiętam sytuację z walki Marcin Rekowski vs McCall II, gdzie dodatkowe kg. pomogły Marcinowi, to uważam, że tu sprawa wygląda inaczej. Rex to już dojrzały, wypracowany a nawet przepracowany facet, w którego organizmie prawdopodobnie wyczerpały się pewne zasoby, a wyższa waga, jedzenie wszystkiego ( słowa jego trenera ), sprawiły, że ciało i mózg miały to czego potrzebują. 

Szpila to młody chłopak, dla którego ciała te nowe kg. mięśnia to faktycznie siła i masa dobra w przepychankach, ringowej agresji, ale też nowy popyt na zapotrzebowanie tlenowe. 

Niektórzy uważają, że Szpilce niepotrzebna jest kondycja, ponieważ Łapin wie, że jej już nie poprawią i robią ze Szpilki punchera, killera, który ma nokautować w przeciągu kilku rund, ale są to stwierdzenia niedorzeczne...Fiodor jest doświadczonym szkoleniowcem a życie to nie film, w którym mówisz zaklęcia i tak się dzieje. Jeśli ktoś myśli, że dziś robią ze Szpili Mike'a Tysona to gratuluję podejścia i dodam, że nawet Mike musiał pracować nad wytrzymałością, kondycją, bo gdyby nie to nie wygrałby 12 rd. walki w 1987 r. ze Smithem, czy dychy w 1986 r. z Tillisem. W boksie trzeba być gotowym na różne okoliczności.

Sztab trenerski i zawodnik postanowili zwiększyć masę, siłę, aby Szpilki nie przestawiano w ringu tak jak czynili to Mollo, czy Jennings. Chcą wzmocnić go fizycznie, aby nie tracił tyle energii przepychając się z rywalami, jako ten słabszy. Czy dobrze postępują ? To już czas oceni. Bryant Jennings uważa, że przy stylu Szpili nie tędy droga...

Przyszłość Artura może się ważyć na walce z Adamkiem. Nawet druga porażka z rzędu nie musi go skończyć, jeśli będzie to przegrana w dobrym stylu. Prawdopodobnie inaczej wyglądałaby krytyka i zwykłe samopoczucie pięściarza, jego psychika, gdyby został pobity, czy gdyby padał w ringu ze zmęczenia a Adamek by go gnębił. 

12 rund zabiera Szpili część szans na dotrwanie do końca walki a przy małych szansach na znokautowanie Adamka, według mnie zwiększa to prawdopodobieństwo przykrego dla 25 latka zakończenia pojedynku.

Ja nie widzę szybkiego nokautu na Adamku i nie kupuję bajek, że Szpilka ma wyjść i zmieść go w kilka rund. Jeśli ma wygrać przed czasem to Tomka będzie musiał nieźle poobijać, napracować się, żeby go złapać. "Góral" tylko raz nie wytrwał do końca - z Witalijem Kliczko. Jednak Arturowi do starszego z braci dominatorów jest cholernie daleko...

Nie wiem czy team Szpili, zgodzi się na takie zwiększenie ryzyka. Oni może przekalkulowali sobie, nawet ewentualną porażkę Artura, ale wątpię czy w tych kalkulacjach był scenariusz, w którym ich zawodnik ma wyjść do rund 11-12 z Adamkiem...Ja to widzę w czarnych kolorach.


Profile bloga :






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz