Reklama

niedziela, 3 sierpnia 2014

Leonard vs Hearns - Walka roku 1981 wg. The Ring, pokaz ambicji Sugara.




                16 Września 1981 r. w Caesars Palace, Outdoor Arena w Las Vegas, doszło do walki dwóch mistrzów wagi półśredniej. Sugar Ray Leonard będący championem WBC, kontra Thomas Hearns dzierżący WBA. 
"Hitman" był wtedy niepokonany, szedł jak burza przez zawodowe ringi i miał za sobą serię ośmiu wygranych z rzędu przed czasem. Co więcej, z jego dotychczasowych 32 rywali, tylko dwóch dotrwało do ostatniego gongu...
Leonard również miał piękny bilans. 30 razy schodził z ringu jako zwycięzca i tylko raz przegrał, ale nie z byle kim, bo z Roberto Duranem, na punkty w Czerwcu 1980 r. Sugar szybko jednak pomścił tę porażkę, bo już w Listopadzie tego samego roku zastopował Roberto w 8 odsłonie.

Potyczka między Hernsem a Leonardem zapowiadała się znakomicie i taka też była. Thomas miał piekielnie silne uderzenie i doskonałe warunki, co sprawiało Leonardowi spore problemy. Sugar Ray tracił wiele rund, przegrywał na kartach wszystkich punktowych, lecz nie stracił nadziei i woli walki. Dodatkowo z narożnika, pomagał mu wielki trener - Angelo Dundee, który przed 13 odsłoną, słowami "You're blowing it, son. You're blowing it", obudził w swoim podopiecznym potwora, który przełamał Hearnsa. 



Według mnie ta wygrana, była pokazem ambicji i wielkości Ray'a. Dodatkowo gdy widzę jaką kondycję prezentował on w rundach 13-14, ile miał pewności siebie i szybkości, to trudno nie być pod wrażeniem...Doskonała walka, dwóch mistrzów, wielka praca bokserów i wielki narożnik podpuchniętego Sugara...

Po 13 rundach "Hitman" prowadził na wszystkich kartach punktowych odpowiednio:
125-122, 125-121 i 124-122

13 odsłonę przegrał 10-8. Także w momencie gdy Dundee motywował Leonarda, to ten przegrywał naprawdę wysoko. Karty punktowe po 12 odsłonie, opowiadały się za Hearnsem następująco :
117-112, 117-111 i 116-112.

To jednak nie wystarczyło, bo boks jak mało, który sport potrafi gasić faworytów, tych którzy wygrywają. Potrafi też wynieść na piedestał tych ambitnych, którzy nie odpuszczają do końca.

Cały pojedynek :


Profile bloga :
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz