Reklama

czwartek, 31 lipca 2014

" Skorpion ", wojowniku trzymaj się, życie to nie tylko boks !





Akurat na moim blogu Krzysiek Cieślak wyrobił sobie renomę. Kilka wpisów :

"Krzysztof Cieślak - inny bokser, inny człowiek "

http://kochamboks.blogspot.com/2013/11/krzysztof-cieslak-inny-bokser-inny.html

Po kapitalnej walce w Białobrzegach nazwałem go dostarczycielem emocji, bo tak było.

http://kochamboks.blogspot.com/2013/12/kapitalna-walka-cieslaka-dostarczyciel.html

Na koniec 2013 r. wyróżniłem Krzyśka za dzielną postawę

http://kochamboks.blogspot.com/2013/12/wyrozniena-bokserskie-za-2013-r.html

Pisałem :
-Wyróżnienie dla Krzyśka Cieślaka za emocje jakie nam daje ten chłopak. Jego kariera teraz promienieje. Skorpion = przynajmniej jedna konkretna walka na gali.

Niestety dziś przyszły smutne wieści o tym, że " Skorpion" z powodów zdrowotnych musi kończyć karierę.
16 Sierpnia czekał go pojedynek z Krzyśkiem Szotem, ale w obecnej sytuacji, zawodnik nie mógł podjąć rozsądniejszej decyzji niż skończenie z karierą zawodniczą.

Na ringpolska.pl czytamy :

"- To dla mnie niesamowicie trudna decyzja, ciężko jest mi się z tym pogodzić, ale wygląda na to, że muszę wycofać się z dalszego uprawiania boksu. Jeszcze dwa tygodnie temu na sparingach z Michałem Chudeckim czułem się dobrze, jednak teraz po kolejnych sesjach sparingowych miałem duże zawroty głowy i problemy z utrzymaniem równowagi.

- Zdrowie jest tylko jedno, a ja jestem tylko człowiekiem. W trakcie swojej kariery stoczyłem kilka wojen, w trakcie których przyjąłem trochę ciosów. Dodatkowo miałem kilka wypadków samochodowych, w tym jeden bardzo poważny motocyklowy, po którym i tak w miarę szybko wróciłem do sportu. Ostatnie badanie wykazały, że ze zdrowiem nie jest najlepiej. Mam nadzieję, że kibice zapamiętają mnie z tych efektownych pojedynków i chcę wierzyć, że na moich walkach rzadko się nudzili.

- Zawsze zostawiałem w ringu całe serce, kocham boks, ale nie chcę przyjąć o jednego ciosu za dużo. Mam córkę, którą muszę się opiekować, więc czas, żebym zaczął zarabiać na życie w inny sposób. Od jakiegoś czasu czułem już sygnały, które wysyłał do mnie organizm, a teraz postanowiłem, że nadszedł czas pożegnania z boksem "

Dodam :

To jest prawdziwa męska decyzja, gościa z jajami. Niekiedy dla dobra nie tylko swojego, ale i bliskich, facet musi poświęcić pasje, poświęcić to co kocha, chce robić i potrafi. Wtedy trzeba pamiętać, że szczególnie rodzinie, potrzebna jest głównie nasza obecność, nie pieniądze za wszelką cenę. Najczęściej każdy z nas ma kogoś dla kogo jest ważny, kogoś kto nas tak po ludzku kocha i o tym należy pamiętać. Szkoda, że tracimy takiego wojownika, bo dawka emocji na gali bez Cieślaka, będzie zawsze mniejsza niż wtedy, gdyby był w ringu. Jednakże liczę, że świat bokserski, promotorzy, pomogą chłopakowi odnaleźć się na innym stanowisku, na którym nie będzie już musiał obrywać po głowie.

Powodzenia Krzysiek, trzymam kciuki, abyś się odnalazł w nowej rzeczywistości no i przede wszystkim za to, aby zdrowie przestało szwankować, żeby problemy się nie pogłębiały.

Liczę, że jeszcze usłyszymy o " nowej wersji " Cieślaka, człowieka, który wiele zrobił dla boksu.

Profile bloga :
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz