Reklama

środa, 30 lipca 2014

Odnośnie zestawienia Cotto vs Gołowkin.





Ja pod kątem medialnym traktuję Cotto dosłownie na równi z Pacquiao czy Floydem.
Pod kątem sportowym również.
Miguel to potęga, strasznie zaskoczył mnie z Martinezem, ten facet jest historią boksu, nazwiska jego rywali wręcz porażają !

W moich oczach Portorykańczyk miał dostać lanie od Sergio a on pod szlifem ofensywnym Roacha był naprawdę dobry.

Giennadij walkę z nim raczej wygrałby przed czasem, jednakże nie można przekreślać takiego mistrza jak bokser z Portoryko. Natomiast jeśli chodzi o zyski to uważam, że Cotto powinien z puli takiego pojedynku brać nawet 70 - 80 %. Dla Kazacha to byłby zaszczyt , ale i wielka szansa zrobienia sobie konkretnej bazy fanów. Gołowkin to na tym poziomie jeszcze raczkujący chłopak i tu nie ma znaczenia, że raczkuje jak profesor. Cotto to marka, GGG to nowość.

Profile bloga :
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz