Reklama

sobota, 26 lipca 2014

Dziwne akcje na Wyspach.Kibice zostają na lodzie.Odpadł Chisora a teraz Ustinow vs Fury.





Jeszcze niedawno wszyscy czekaliśmy na rewanż pomiędzy Dereckiem Chisorą a Tysonem Furym.

Na 5 dni przed walką tj. 21 Lipca dowiedzieliśmy się, że Del Boy złamał rękę...

Kiedy wszystko wydawało się sypać, wyciągnięto jak z podziemi Alexandra Ustinowa. Białorusin jakby wiedział co się święci, bo na wczorajszym ważeniu wniósł ponad 11 kg. mniej niż miał przeciwko Pulewowi. Wyglądał na przyszykowanego na takie okoliczności. Zresztą Alexander ( zawodnik braci Kliczko ) sparował z Dereckiem...

Dziś, gdy czekamy na coraz ciekawiej zapowiadającą się potyczkę Ustinow vs Fury, dowiadujemy się, że i jej nie będzie, ponieważ trener Tysona a zarazem jego wujek trafił do szpitala.

Nie wiem ile w tym wszystkim jest prawd, ile dziwnych biznesowych gierek, ale według mnie to wszystko śmierdzi. Liczę, że Hughie wyzdrowieje o ile faktycznie coś mu jest...

Patrząc z boku wydaje mi się, że Ustinow z wagą życia był planowanym wrzodem na tyłku Tysona. Odnoszę wrażenie, że dzisiejsza rezygnacja Furego z walki z Białorusinem jest przemyślanym posunięciem. Alexander nie wyglądał wczoraj na zawodnika niegotowego do boju, na boksera na telefon. On przed swoimi najważniejszymi pojedynkami nie prezentował się tak jak przed wyjściem z biegu do Furego.

Oczywiście na tym wszystkim straciliśmy my - kibice boksu.
Zarówno ci na Wyspach, kupujący bilety jak i czekający na dzisiejsza transmisję fani, muszą obejść się smakiem.
Gala będzie, pozostają inne walki, ale według mnie najważniejsze wydarzenie poszło w las...

Profile bloga :
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz