Reklama

czwartek, 17 lipca 2014

Artur Szpilka nie powinien walczyć z Adamkiem. Apel do promotorów, Łapina i telewizji.



30 Czerwiec 2012 r.- Uraz szczęki w walce z McClinem.
1 Luty 2013 r. - Artur poznaje deski w walce z Mollo .
15 Sierpień 2013 r. - Nokdaun w rewanżu z Mollo.
25 Styczeń 2014. - Przegrana przez TKO z Jenningsem.

Artur Szpilka (16-1, 12 KO) to zaledwie 25 letni zawodnik, który miał dodatkowo, blisko dwa lata przerwy w karierze ( odsiadka ).

Szpila to cruiser, który przeszedł do ciężkiej, co zdecydowanie utrudnia sprawę.

Zastanawiam się dlaczego wszyscy są ślepi...Przecież zdrowy rozsądek nakazuje uspokoić karierę Artura, skupić się na treningu, pozwolić na rozwój.

Jeśli ktoś myśli, że kolejne nokdauny, porażki, niespełnione oczekiwania są tym czego Szpilce teraz trzeba, niech się rozpędzi i z baranka walnie głową w ścianę.

Uważam, że Artura traktuje się jak konia pociągowego. Ten chłopak, będący wciąż rozwijającym się dzieciakiem wagi ciężkiej, ciągnie pod górę wielką armatę, oczekiwań polskich kibiców boksu i telewizji.

Pozwala się rządzić jego narwanemu charakterowi, który każe Szpilce brać najtrudniejsze wyzwania.

Nie rozumiem dlaczego wszyscy udajemy, że jest ok. Skąd nasze oczekiwania wobec tego chłopaka, którego dopiero co rzucono na zbyt głęboką wodę.

Panowie Łapin, Werner, Wasilewski, Kmita, kibice, ja się was pytam ?

Jaki Adamek ? Dlaczego rozbijacie chłopaka zamiast dać mu czas na naukę ? Tomasz lewym prosty, lewym sierpem rozbije Szpilę w drobny mak.

Co z tego, że Artur więcej waży, skoro nie ma obrony prawą ręką ? Czy jest progres w defensywie, czy zapomniano o tym co się działo z Jenningsem ? Czy Szpila nadal stosuje gardę "jądrową" i bazuje na refleksie ? Czy nadal pokazuje światu podbródek ?

Uważam, że wystawianie go na Tomka to są jaja. Pozwalamy chłopakowi wierzyć w cuda, gonić marzenia, ale na dziś dzień on jest gokartem w F1.

Nie doczekamy się nigdy prime Artura Szpilki, zezwalając mu na kolejną dawkę wpier....

Ja widziałem ile Polak potrafi, gdy doszło do testu z Bryantem. Nie wierzę, że od wtedy Szpila poprawił się w czymś więcej niż w wadze i rzeźbie.

Jeśli ktoś mi wmawia, że dzisiejszy Artur ma szanse z Adamkiem to odpowiadam pytaniem ...

Które walki po tej z Jenningsem to pokazały? Czy świadczą o tym fajniejsze cycki czy biceps ?


Liczę, że Szpila nie zawalczy z Tomkiem, bo ja jednak nadal w niego wierzę...
Jednakże nie jestem osobą według której nokdauny, kolejne przyjete mocne ciosy cementują szczękę boksera :)

Szpilkę rozbijają marzenia, ludzie opiekujący się jego karierą i my kibice poprzez oczekiwania.

Niestety nie ma nikogo, kto powiedziałby stop szaleńczemu prowadzeniu tego młokosa. Ja sam tak naprawdę dopiero teraz zorientowałem się, że wspólnymi siłami z telewizją, wszyscy prowadzimy chłopaka na rzeź. 

Najgorsze jest nie to, że Szpila przegra z Tomkiem, ale to, że wielu ludzi będzie się z niego śmiać. Ja nie wiem jak on udźwignie kolejną porażkę. 

Gdyby przegrał Adamek, zawsze może skończyć karierę, mówić o osiągnięciach i zwracać uwagę na wiek. Jeśli przegra Artur a tak przynajmniej ja to widzę, to kibice niczym walec będą równać 25 letniego ciężkiego z ziemią. Nikt nie zauważy, że chłopak nie był gotowy i, że największe sprawdziany zdawał w momencie w którym powinien się dopiero dokształcać. Adamek to nadal klasa wyżej. Dlaczego robimy walkę mężczyzny z dużym dzieciakiem ? Nie rozumiem...


Profile bloga :
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz