Reklama

środa, 18 czerwca 2014

W sobotę Masternak musi pokazać bardzo mądry boks.





           Mateusz Masternak (32-1, 23 KO) vs Youri Kayembre Kalengą (19-1, 13 KO) to dla mnie walka nadchodzącego weekendu. Oczywiście gala w Carson będzie jakościowo najlepsza, ale pod kątem emocji u mnie na pierwszym miejscu,, zawsze są ważne potyczki moich rodaków. W sobotę "Master" spróbuje podbić Monte Carlo i odkupić winy za Moskwę, gdzie przegrał przed czasem z Drozdem.

W stawce tymczasowy tytuł WBA w wadze junior ciężkiej, dodatkowo trudny, mocno bijący rywal.
Kalenga ma na papierze jedną porażkę, ale czy zasłużoną ? Zobaczcie sami...Starcie na Łotwie i chore punktacje sędziów.



Youri potrafi nokautować. Przekonał się o tym mniej więcej rok temu niepokonany wówczas Iago Kiladze. On również miał być mistrzem...


                               

Pochodzący z Konga pięściarz zastopował też trzech ostatnich rywali. Wśród nich był Hari Miles, dobrze znany Masternakowi. Polak toczył z nim 10 rundowy bój w 2012 r.

Jak Mateusz powinien boksować z Kalengą ?

Uważam, że nie może się z nim bić. W ringu nie walczy papierowy współczynnik nokautów, tam pracują pięści poparte pomysłem, umiejętnościami oraz naturalną siłą ciosu. Ten element ( pojedyncze uderzenie ) w mojej ocenie pracuje na korzyść reprezentującego Francję boksera. Krótko mówiąc facet ma być może przewidywalne, ale mocne pierd.....

Jestem przekonany, że trener Polaka - Piotr Wilczewski, oraz sam zawodnik doskonale zdają sobie sprawę, że półdystans może być wodą na młyn dla " El Toro ". W ostatnim czasie panowie zmieniali trochę styl walki "Mastera", ale nie oznacza to, że w sobotę pójdą na wojnę z Kalengą. Uważam, że będzie trzeba połączyć atuty Mateusza wyłuskane pod wodzą trenera Gmitruka z dodatkami wniesionymi przez nowego szkoleniowca. "Wilk" wprowadził elementy, które choć nie są w pełni jeszcze dopracowane ( przynajmniej nie były w ostatnich potyczkach ) , to mogą dosłownie uratować Polakowi pojedynek Z Yourim. Mateusz potrafi lepiej bronić się gardą a z Kalengą blokowanie ciosów musi pracować. Masternak nie może wyłącznie boksować na wstecznym, nie może dać się zepchnąć do obrony, oraz nie powinien mieć rąk na jajach. Niekiedy jeden krok w przód z wysoko uniesionymi rękawicami jest lepszy niż taniec na nogach.

Jest potrzeba inteligentnego boksu i wierzę, że nasz junior ciężki jest w stanie takowy zaprezentować. Będzie musiał wykorzystywać lewy prosty, kontrować prawym ( na ten cios liczę szczególnie ), ale w półdystansie musi bazować na wysoko uniesionych rękawicach, klinczu, zejściach, obniżaniu pozycji, zmienianiu położenia. Nie wyobrażam sobie obron wyłącznie odchyleniami i barkiem przed prawymi Kongijczyka. Te ciosy zbyt dużo ważą, zresztą wierzę, że Mateusz po nieudanym boju w Moskwie już wie, że nie można sobie pozwolić na przyjęcie farfocla, bo w 12 rd. pojedynkach wszelkie urazy, opuchlizny, rozcięcia wyniesione z pierwszej fazy boju, mogą pisać scenariusz już do końca.

Liczę, że "Master" nie da się zbytnio uszkodzić w rundach 1-6 i, że wciągnie rywala na głęboką wodę, liczę na jego kondycję, ringową mądrość, bo w sobotni wieczór staje przed szansą życia na przeciw prawdziwego skurczybyka...


Łatwo nie będzie, ale oglądać trzeba. Kto nie obejrzy na żywo a może temu ręka uschnie ;)

Sobota od 20.00 Polsat Sport.            

foto-sport.wp.pl

Profile bloga:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks

                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz