Reklama

niedziela, 29 czerwca 2014

Rico Hoye okazał się trudnym wyborem dla Janika, ale czy to dobrze wróży?





Krytykowałem wybór rywala dla polskiego boksera, ale rzeczywistość pokazała, że Rico Hoye (24-4, 16 KO) potrafił stoczyć dobry bój z Łukaszem Janikiem (27-2, 14 KO).

Także tu zwracam honor promotorom i trenerowi, tym którzy wybrali właśnie Rico.

Z drugiej strony zastanawia mnie to na ile stać Łukasza ? Zawodnik chce rewanżu z Masternakiem, ale fakty są takie, że Hoye, który w ciągu 5 lat toczył dopiero drugą walkę, sprawiał Łukaszowi wiele kłopotów.

Mateusz Masternak przegrał z Kalengą, ale czy to oznacza, że należy stawiać go w roli słabszego w ewentualnym rewanżu z Janikiem ? Ja uważam, że wszystko zależy od dyspozycji dnia, bo Łukasz wczoraj nie był w formie mogącej zagrozić Masterowi, szczególnie na 12 rd.

Polak ciężko przeżył 10 rd. z Hoye, on znów boksował na ambicji, tak być nie może.

Przed walką z Janikiem, Rico stoczył w ciągu 5 lat jedną potyczkę i to z anonimowym bokserem. Wcześniej boksował w Lutym 2009r. ma 39 lat i niech mi nikt nie wmawia, że on jest w swoim prime, że ma formę życia.

Także Łukasz i jego trener - Fiodor Łapin muszą się skupić na pracy, poprawić kondycję i precyzję uderzeń Polaka a sam zawodnik niech nie wraca ciągle pamięcią do dobrej, ale przegranej walki z Afolabim, bo okazuje się, że Rico Hoye, który powrócił z bokserskiego niebytu, który wcześniej był półciężkim a nie junior ciężkim w 10 rd. walce nieźle zachodzi mu za skórę.

Janik ma serducho, lubi pójść w wymianę, ale strasznie odsłania się w niej na lewy sierpowy, trzeba go trochę połatać. Nie może też tak mocno zużywać energii w pierwszej fazie walki, bo jak nie jest pewny swej kondycji, to z kimś lepszym w końcowych rundach zatonie. Wczoraj po 8 rd. przestały pracować mu nogi a zmęczenie po końcowym gongu było bardzo duże. Pamiętajmy, że to nie była walka z kimś kto potrafi zajechać rytmem, nie był to pojedynek z cruiserem aspirującym do dużych starć, nie był to Kalenga...

Ja chętnie obejrzę rewanż Masternak vs Janik i po wczorajszej gali znów szala szans przechyla mi się na stronę Mateusza.

To, że Janik walczył do końca z Olą Afolabim, nie ma teraz znaczenia, bo do końca, na ambicji i skrajnym zmęczeniu boksował też z Rico Hoye.


Cała walka:



Profile bloga, zapraszam :
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks

zdjęcie-ringpolska.pl.
film-youtube

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz