Reklama

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Saul Alvarez vs Erislandy Lara - Szykuje się Wielka Walka.






To jest mega zestawienie.


Jeśli rzeczywiście dojdzie do walki Saula Alvareza (43-1-1, 31 KO) z Erislandy Larą (19-1-2, 12 KO) to będzie to dobre dla boksu, dla nas kibiców, byłby to pojedynek bokserów z czuba dywizji junior średniej. Takich walk się pragnie. Dawniej najlepsi częściej mierzyli się ze sobą niż w czasach obecnych. To zestawienie nawiązuje do świetności boksu.

Jeszcze nie tak dawno często narzekano na dobór rywali Saula, ale faktem jest, że to był młody chłopak, nabierający doświadczenia, uczący się boksu na zawodostwie. Teraz ma już za sobą walki z bardzo dobrymi pięściarzami - Trout, Mayweather Junior, Angulo. Wygląda na to, że "Cynamon" jest już przeznaczony na duże pojedynki, Lara to czwarty konkretny przeciwnik z rzędu.

Moim zdaniem w tej walce nie ma zdecydowanego faworyta, obaj są coraz lepsi, Alvarez ostatnio się bardzo rozwinął a Lara chociażby z Troutem pokazał na co go stać.

Erislandy ma 31 lat i boksował już z Moliną, Williamsem, Martirosyanem, Angulo i Troutem, także jest to pięściarz bardzo doświadczony. Kubańczyk to wspaniały strateg, potrafiący wyczekiwać rywali, kontrujący w tempo, dodatkowo boksuje z odwrotnej pozycji, nieźle się porusza. Dla Alvareza będzie to najtrudniejsza walka po tej z Mayweatherem. Według mnie starcie z Floydem było jednak potrzebne i dużo dało Meksykaninowi. Ten zaledwie 23 letni chłopak mimo porażki z pewnością wyciągnął dużo z lekcji od mistrza, numeru jeden dzisiejszego boksu. Walka z Angulo pokazała, że Saul ma umiejętności i charakter, że nie pęka, jest mocny psychicznie. Rzadko się zdarza, aby ktoś tak młody toczył już czwarty konkretny pojedynek. Starcie z Floydem i ewentualne z Larą to już szczyt atrakcyjności.

Fajne jest też to, że Erislandy również doczekał się czasów w których  może pokazywać swój kunszt i porządnie zarobić. Dawniej potrafiono go solidnie przekręcić. Kubańczyk przecież ewidentnie pokonał Paula Williamsa, ale sędziowie przyznali wygraną "Punisherowi". Dawniej Lara był niedoceniany, mówiono, że jest mało atrakcyjny, ale przekonał do siebie wielu krytykantów. Zrobił to nie słowami, ale wychodząc do ringu.

Dziś Lara to według wielu najlepszy zawodnik w dywizji do 154 Funtów. Być może tak jest, na pewno znajduje się w ścisłym Topie w przedziale 1-3 i jeśli pokonałby Alvareza to ja z przyjemnością zobaczyłbym go z Mayweatherem Jr. Jednakże uważam, że w pełnym 154 Lara ze swoim stylem może być rywalem omijanym przez Floyda. Choć z drugiej strony Amerykanin potrafi tak wiele, ze jeśli cyferki by się zgadzały może by na to poszedł. Wszystko zależy też od tego ile pakietów PPV " dołoży " Erislandy ". Starcie z Canelo będzie transmitowane w tym systemie, więc już tu zobaczymy czy Lara dużo podniesie sprzedaż. Wiadomo też, że po walce z "Cynamonem" automatycznie stanie się bardziej rozpoznawalny. W razie wygranej być może zobaczymy kiedyś sytuacje, gdzie Kubańczyk, który uciekł ze swej ojczyzny do wielkiego boksu stanie do walki z jedynką P4P i zarobi większą kasę niż za całą karierę.

Pozostaje nam czekać do 12 Lipca. Wielkie wydarzenie bokserskie w wakacje. MGM Grand i dwa ogromne talenty. Młody Alvarez kolejny raz idzie na dobrego rywala i to jest piękne. Ja go wcale nie skreślam, podoba mi się jego boks, potrafi kontrować, wyprowadzać fajne kombinacje, ma coraz lepszą kondycję co widzieliśmy z Angulo, wydaje się być twardy i ma cios. Niektórzy tu może widzą łatwą walkę dla Lary a ja uważam, ze się zdziwią.

zapraszam :
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz