Reklama

sobota, 8 lutego 2014

Kamil Łaszczyk i Patryk Szymański wygrywają w Chicago !



foto-facebook/Global Boxing Gym.

Bez wątpienia dziś "Szczurek" wskoczył na nowy (wyższy) poziom.

Obawiałem się tej walki Kamila Łaszczyka (16-0, 7 KO). Wybór Daniela Diaza (20-6-1, 14 KO), był odważnym posunięciem ze strony promującej zawodnika grupy - Global Boxing. Pojedynek potwierdził jednak duży potencjał naszego reprezentanta. Na dziś dzień Łaszczyk jest według mnie, największym młodym talentem w polskim boksie zawodowym z potwierdzającą to cenną wygraną. Diaz niedawno pokonał młodego, dobrze się zapowiadającego, toczącego niezły bój z Rigondeaux - Marroquina. Polak jednak w znakomitym stylu rozpracował Daniela. Pokazał nie tylko umiejętności taktyczne, ale również siłę ciosu, potrafił posadzić twardego przeciwnika już w pierwszej odsłonie, odpowiadając swoim prawym na mocny cios Diaza. Nasz reprezentant boksował zarówno w dystansie jak i w półdystansie, pokazał, że jest lotny na nogach i całkiem silny w walce z bliska, ma serce i wydaje mi się, że dobrą odporność, bo parę bomb przyjął. Defensywa Łaszczyka też nieźle pracuje, gubi rywali pracą nóg, refleksem, ale kiedy trzeba podnosi ręce wysoko do brody, oczywiście ciągle się uczy, ale już jest bardzo dobrze. W tym chłopaku drzemie ogromny potencjał. Trzeba się tylko modlić, aby dalej tak ciężko pracował, nie spoczął na laurach, bo pas mistrza świata jest w jego zasięgu. Ostatnio był nr.3 dywizji piórkowej w rankingu WBO , czekam na kolejnego rywala i mam nadzieję, że w przeciągu 2 lat "Szczurek" zaboksuje o pełnoprawny tytuł światowy. Technika, szybkość, praca nóg, koordynacja, dynamika, pomysł, dobre ciosy na dół i górę z obu rąk - cały Kamil. Brawa należą się jemu i Piotrkowi Wilczewskiemu, bo nie ma co ukrywać, to też jest sukces trenera, który tak naprawdę dopiero w swym fachu nabiera szlifów. Dobrze ustawił zawodnika na walkę. Łaszczyk wygrał na kartach punktowych 79-72, 79-72, 78-73.

Patryk Szymański (10-0, 5 KO) wzmacnia się fizycznie i to przynosi skutki. Nasz młody junior średni, adaptujący się z wagą szybko odprawił Daniela Hicksa (5-5, 3 KO). Rywal nie przetrwał dwóch rund. Polak ewidentnie mężnieje, wciąż się rozwija i może być naprawdę mocny w 154. Nie zapominajmy, że ten chłopak ma dopiero 20 lat ! Jego przeciwnik pierwszy raz przegrał przed czasem. Brawo Patryk i powodzenia dalej !

Zarówno Global Boxing jak i my kibice możemy mieć przez całe lata, naprawdę dużo pociechy z tych dwóch bokserów.

zapraszam :
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz