Reklama

piątek, 17 stycznia 2014

Przemek Majewski vs Curtis Stevens już za tydzień !


foto-sport.pl


                       Już w następny piątek w Atlantic City do ringu wyjdzie Polak - Przemysław Majewski ( 21-1, 13 KO ).
                       Boksujący w wadze średniej 34 latek, stanie do najważniejszej walki w karierze. Rywalem boksera promowanego przez Global Boxing, będzie mocno bijący Curtis Stevens ( 25-4, 18 KO ), niedawny przeciwnik samego Gołowkina. Amerykanin jest zdecydowanym faworytem pojedynku, ale to też ma swoje plusy. 
                       Na Przemku nie leży praktycznie żadna presja, on ma wyjść i dać z siebie wszystko. Jeśli uda mu się wygrać, lub nawiąże wyrównaną walkę z Curtisem to świat boksu go doceni. Podoba mi się to, że "The Machine" nie chce obijać słabeuszy. Majewski ewidentnie chce się spróbować, ma jaja, nie boi się dostać po głowie, chce się przekonać osobiście na ile go stać.

Mam wrażenie, że ludzie zbyt łatwo skreślają Przemka w tym pojedynku. Pamiętajmy, że Stevens wraca po niezłym laniu. Z pewnością jego obóz traktuje Polaka jako boksera na odbudowanie, ale Majewski jest zawodnikiem charakternym i on nie wyjdzie po wypłatę, tylko wyjdzie walczyć. Przemek bardzo późno zaczął boksować, tak naprawdę mimo wieku on wciąż się uczy. Ostatnio przegrał po 12 rd. z Patrickiem Nielsenem, ale Duńczyk według mnie to bardzo duży talent i prawdopodobnie przyszły mistrz świata. Ludzie mówią - co tam Nielsen. Ciekawe co by mówili, gdyby jakiś Amerykanin czy nasz rodak w wieku 22-23 lat boksował tak jak on 12 rundowe walki, miał taki potencjał ! Jeszcze nie raz o nim usłyszymy.

Duńczyk to całkiem inny typ pięściarza niż Stevens, od którego Majewski jest wyższy i z którym może pobawić się w boks w dystansie. Z Amerykaninem trzeba uważać szczególnie w walce z bliska. Polak będzie musiał być bardzo ostrożny, bo Curtis wspaniale kontruje. Firmowy lewy sierpowy Amerykanina, jeśli dochodzi to często nokautuje. Dlatego też nasz reprezentant będzie się musiał skupić na punktowaniu przeciwnika. Tę walkę trzeba rozegrać taktycznie, korzystać z nóg i nie zapędzać się do półdystansu. Jestem przekonany, że Stevens zechce wciągnąć Przemka na cios kontrujący. Majewski powinien boksować głównie lewą ręką, prawa musi chronić brodę, okolice skroni. Ciosy prawą ręką w wykonaniu Polaka muszą być przemyślane i różnicowane dól - góra. Nie można ich zadawać bezmyślnie.

Curtis Stevens pobił już kiedyś jednego Polaka. Poturbował Piotra Wilczewskiego. Przemek Majewski musi wyciągnąć lekcje z wszystkich pojedynków swojego rywala. Powinien zdawać sobie sprawę, że wchodzi do ringu z kimś kto w dużej mierze bazuje na timingu, szybkości rąk i reakcji oraz na miażdżącej sile ciosu. Z takim przeciwnikiem trzeba boksować. Moim zdaniem Przemek nie powinien na siłę szukać emocji, nie powinien w ringu myśleć czy walka się komuś podoba czy nie. Musi korzystać z nóg i lewego prostego, nie może być statyczny, otwarty, nie powinien bezmyślnie atakować. Tutaj trzeba postawić na ringowe szachy.

Dzięki odpowiedniej strategii nasz rodak może dać dobry pojedynek z faworytem, może z nim nawet wygrać, bo Stevens ani wirtuozem ani mniejszą wersją Tysona wcale nie jest.


Polak wystąpi w walce wieczoru a galę pokaże telewizja NBC. Trzymam kciuki za Przemka.

zapraszam :
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl



2 komentarze:

  1. ja niestety wpisuje sie nurt spisujący Przemka na pożarcie
    bede trzymał kciuki za Polaka ale neistety typuje wygrana stevensa przez KO

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest najbardziej prawdopodobny scenariusz, ale ja mam nadzieję, że Przemek zawalczy mądrze i będzie cały dystans.

    OdpowiedzUsuń