Reklama

niedziela, 5 stycznia 2014

Postrach cruiserów powrócił !




                       To jest dobra informacja. Nie wiem czy wszyscy kojarzą Victora Emilio Ramireza (17-2, 13 KO). Argentyńczyk o pseudonimie " El Tyson del Abasto " jest byłym mistrzem świata WBO w wadze junior ciężkiej, ma niespełna 30 lat i za sobą ponad 4 lata rozbratu z boksem. Szczerze nie wiem co się z nim działo w ostatnim czasie. Wiem jednak, że teraz w ciągu dwóch tygodni stoczył dwa pojedynki.

Trochę z przeszłości Ramireza.

17 stycznia 2009 r. Victor mając niespełna 25 lat pokonał przed czasem Aleksandra Aleksiejewa. Rosjanin kreowany na przyszłego mistrza świata wytrzymał z Argentyńczykiem 9 rd. Ramirez zdobył wtedy tymczasowy pas mistrzowski według WBO.

W starciu o pełnoprawny tytuł Victor walczył z dobrym jeszcze wtedy Ali Ismailovem. Pojedynek poszedł na pełnym dystansie i Argentyńczyk zwyciężył niejednogłośnie.





W pierwszej obronie rywalem Ramireza był sam Marco Huck. To dzięki tej walce wielu kibiców pamięta Argentyńczyka. Po ogłoszeniu werdyktu dającego wygraną Huckowi było sporo głosów krytycznych. Duża część obserwatorów uważa, że to Ramirez zwyciężył na niemieckim ringu pod koniec sierpnia 2009 r. Po tamtej potyczce Argentyńczyk przestał boksować aż do teraz.... Jak było naprawdę i kto był lepszy możecie przekonać się sami. Dla mnie walka bliska remisu.  



Na pewno Ramirez jest groźnym, twardym i nieustępliwym pięściarzem. Takiego boksera waga junior ciężka potrzebuje i dobrze, ze wraca.

A oto jego pojedynek z końca Grudnia 2013 r. Ewidentnie widać przerwę, ale trzeba pamiętać, że trwała ona całe lata i dlatego rdza jest paskudna. Victor jest jednak jeszcze stosunkowo młody jak na swoją dywizję i może się rozkręcić. Przerwanie sędziego ringowego również bezsensowne.


Oraz wczorajsza potyczka Victora w urywkach.


Ramirez w moment zdobył wolny tytuł IBF Latino w wadze cruiser, więc w najbliższym czasie możemy spodziewać się kolejnych jego walk z coraz lepszymi rywalami.

zapraszam :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz