Reklama

wtorek, 14 stycznia 2014

Mętlik z wizą Szpilki. Wersja z konta fan clubu Pindery i wersja Andrzeja Wasilewskiego

zdjęcie z cyfrowypolsat.pl
źr-facebook,bokser.org,youtube.




Tutaj potrzeba detektywa.

Wpis na koncie Fan Clubu Janusza Pindery rzuca zupełnie inne światło na całą, chorą sytuację przed walką życia Polaka :
https://www.facebook.com/JanuszPindera?fref=ts ( zaznaczam, że nie wiem czy to konto jest w jakikolwiek sposób kontrolowane przez znanego dziennikarza )

"od wczoraj wszystkie portale bokserskie mówią o niewpuszczeniu do USA Artura Szpilki i doszukują się tego co się mogło wydarzyć.
A odpowiedz jest chyba prosta, proszę zwrócić uwagę na zdjęcie paszportu A. Szpilki:
pod palcem ma typ wizy B1/B2 na której jako sportowiec może występować w USA, walczyć o medale, ale zgodnie z prawem nie może z tą wizą na terenie USA zarobić ani centa,jako sportowiec.
Powinien mieć wizę typu P, a nie B1/B2, a wcześniej na tej wizie walczył już z Mike Mollo. Więc tym razem to nie przeszło..."


             Jeśli taka jest prawda to obóz Polaka odpowiada za niedopatrzenie. Ja się nie znam na wizach. Jednak Andrzej Wasilewski mówił dziś w wywiadzie zupełnie coś innego. Na pytanie czy dalej nie ma odpowiedniego dokumentu dla Szpilki odpowiedział

" Nie ma, ale nie mogło być, dlatego, że zgodnie z procedurami wiza P1 czyli ta wiza, która uprawnia do takiego stałego zarobkowania w dużym wymiarze jest przyznawana dopiero po akceptowaniu przez Waszyngton, tu nie mogło się nic więcej wydarzyć ".

Słowa Andrzeja Wasilewskiego są z tego wywiadu z bokser.org. Od 3 min 33 s

http://www.youtube.com/watch?v=p2bT3_4VAmg

           Jeśli ktoś się na tym zna może do czegoś konstruktywnego dojdzie. Czy mogli się o taką wizę starać wcześniej tylko to przeoczyli ? Czy po prostu nie mieli akceptacji a się starali, czy się w ogóle starali ? Czy może nie mogli jej otrzymać ?

Ale z drugiej strony dlaczego teraz mogą ją dostać i to w trybie pilnym a wcześniej mieliby nie mieć możliwości.

Jeśli to jest papierkowe niedopatrzenie to brak słów. Tym bardziej, że promotor Artura szczególnie powinien znać się na takich sprawach.

zapraszam :
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl

2 komentarze:

  1. wychodzi na to ze faktycznie chodiz o brak mozliwosci zarobkowania
    jesli sie to potwierdzi to Yale dał ciała na cąłej lini
    jestesm na maksa w....ny bo po Haye vs Fury to kolejna walka na ktora czekam a moze sie nie odbyc

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety na to wygląda że to niedopatrzenia a walka była tym razem głośna i zwrócili na to uwagę, bo to już nie jest gra o pietruszkę.

    OdpowiedzUsuń