Reklama

środa, 8 stycznia 2014

Marcin Rekowski vs Oliver McCall - Będzie się działo !





         Cieszy mnie walka pomiędzy Marcinem Rekowskim (12-0, 10 KO) a Oliverem McCallem (56-13, 37 KO). Do takiego pojedynku podobno ma dojść w Opolu już 1 Lutego na gali " Wojak Boxing Night ".

Pierwsza rzecz na którą spojrzałem to dystans pojedynku. Jeśli będzie faktycznie 10 rund, to Marcin będzie miał o dwie odsłony trudniejsze zadanie niż Krzysiek Zimnoch, który boksował z Amerykaninem ósemkę. Już tam widzieliśmy, że jeśli byłoby 6 minut więcej pojedynek mógłby skończyć się różnie. Atomowy Byk mimo swojego zaawansowanego wieku ma dobrą kondycje, dla niego walki 12 rundowe to nie jest nic wielkiego jeśli jest przygotowany. Prowadzi je w swoim tempie i potrafi rozkładać siły. Krzysiek Zimnoch w końcowych minutach potyczki z nim miał już braki tlenowe. Jak w takim razie poradzi sobie Rekowski ?

Ja przyznam, że lubię i doceniam tego boksera, kibicuję mu i liczę, że to starcie będzie dla niego furtką do jakiejś jeszcze większej potyczki, do jeszcze mocniejszej próby sił.

Uważam, że Rex, który ma czym uderzyć mógłby zagrozić niejednemu pięściarzowi z szerszej czołówki H.W. Jednakże w walce z McCallem o jednej rzeczy Marcin musi pamiętać. Nie może iść na nokaut na Amerykaninie, bo to jest praktycznie niewykonalne zadanie. Oliver po porostu się nie przewraca i mimo, że ma już prawie 49 lat to nie zapowiada się na to by to się zmieniło.

Atomowy Byk jest długowieczny w dodatku teraz ma pomścić swojego syna, którego Marcin sprał na kwaśne jabłko na ubiegłorocznej gali w Legionowie. McCall już od dawna wie o pojedynku, trenuje i może być w lepszej formie niż był w walce z Zimnochem. Trzeba pamiętać, że on praktycznie bez treningu walczył 10 rund z Pianetą, tego pana zwyczajnie nie można lekceważyć.

Rekowski nie może się bić z Bykiem, bo to tak jakby miał się kopać z koniem, albo nawet ze słoniem. Mimo, że jest dużo młodszy ( za dwa dni kończy 36 lat ) i ma czym ranić przeciwników to nie powinien wierzyć w to, że wymiany z Oliverem skończą się dla niego pomyślnie. Wszyscy wiemy jaki styl ma Marcin. Jest bokserem agresywnym i lubi bić rywali, ale w Opolu będzie musiał skupić się na boksie, na punktowaniu przeciwnika.

Nie wierzę jednak, ze przez 10 rund nie dojdzie do ani jednego ostrego spięcia. Urażona duma ojca pewnie pcha McCalla do treningów i coś czuję, że Atomowy Byk będzie chciał zranić Polaka. Mam nadzieję, że mu się to nie uda. Jeśli Rekowski nie straci chłodnej głowy, nie otworzy się i nie wejdzie na jakąś bombę rywala to powinno być ok. Stary McCall zna trochę sztuczek i nawet nie ma co porównywać go do syna, nie mam wątpliwości, że w Opolu Marcin będzie miał prawdziwy test. Nie wątpię też w to, ze go zda.

zapraszam :
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz