Reklama

czwartek, 30 stycznia 2014

Dziś powraca Victor Ortiz i ma dobrego rywala.




Ten chłopak jest wciąż młody i nadal ma potencjał. 27 latek wraca po długiej przerwie od boksu. Ponad półtora roku w jego wieku to naprawdę sporo. Victor Ortiz (29-4-2, 22 KO), miał nie tylko spory rozbrat z boksem, ale nosi też brzemię dwóch porażek z rzędu. W takich okolicznościach jego rywal - Luis Collazo (34-5, 17 KO) jest według mnie bardzo odważnym, mocnym wyborem. Dwóch pięściarzy leworęcznych - ciekawe zestawienie.

Obu panów łączą walki z Andre Berto. Ortiz z nim wygrał a Luis dał mu naprawdę ciężki pojedynek, zresztą nie tylko Berto miał z nim trudną przeprawę. Collazo ma za sobą wielkie doświadczenie, toczył boje z Hattonem, Mosley'em. Mimo, że już nie jest w swoim prime to w 2013 r. wygrał dwukrotnie, podczas gdy Victor nawet nie wychodził do ringu.

Dzisiejszy pojedynek w Nowym Jorku jest zakontraktowany na 10 rund. Myślę, że tyle to powinno potrwać. Luisa jest ciężko zastopować, tylko raz przegrał przed czasem po niespełna dwóch latach zawodowstwa i od tamtej pory, przez kilkanaście lat nie dał się znokautować. 

Zobaczymy jaki Ortiz wróci. Porażka z Mayweatherem Juniorem nie była jeszcze końcem świata, ale przegrana z Josesito Lopezem mogła go naprawdę zaboleć. Jeśli nie będzie gotowy na 100 % może mieć problemy z Collazo, ciekawe tez czy będzie zardzewiały. 

Moim zdaniem to, że ten 27 letni mańkut znów będzie boksował jest dobre dla boksu, bo daje on widowiskowe walki.

Filmik z ważenia od HitFirstBoxing-youtube





Transmisja z pojedynku od 3.00 w Fightklub


zapraszam :
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz