Reklama

niedziela, 19 stycznia 2014

18 styczeń 2014 gala w Montrealu ( Perez vs Takam, Bute vs Pascal ) - komentarz na żywo






foto-boxingnews24.com, mmanouvelles.com

                       Niedawno wstałem, aby obejrzeć główne walki z Montrealu. Załapałem się jeszcze na końcówkę pojedynku Eleidera Alvareza (14-0, 8 KO) i Andrew Gardinera (10-1, 6 KO). Eleider zwyciężył jednogłośnie na punkty, ale z tego co zdążyłem zobaczyć to łatwo nie miał. Nie podobało mi się też jego zachowanie po walce. Nie chciał się stuknąć rękawicami z przeciwnikiem, podziękować za pojedynek. Za taki okaz braku szacunku został wynagrodzony gwizdami kibiców i na pewno nie zyskał mojej sympatii.


Przed nami świetnie zapowiadający się bój w wadze ciężkiej. Mike Perez (20-0, 12 KO) i Carlos Takam (29-1, 23 KO) powinni dać kawał widowiska. Obaj panowie są silni i twardzi, spodziewam się wojny. Bokserzy są już w ringu i ja osobiście kibicuję Perezowi, który ostatnio stoczył morderczą wręcz bitwę z Abdusalamowem, po której Magomed bardzo ucierpiał. Zaczęło się !

Takam walczący z dystansu z Perezem ? Taki początek mnie zdziwił. Myślałem, że będzie atakował, bo wątpię w to, że zdoła wyboksować Kubańczyka. Leworęczny Perez ma przewagę szybkości, ale też w tym elemencie nie grzeszy. Runda spokojna z lekkim narzuceniem swoich warunków przez Mikea. 10-9 dla niego.

W drugiej odsłonie nadal mamy ostrożny boks. Zastanawiam się czy to co stało się w walce Perez vs Abdusalamow nie wpłynęło też na Carlosa Takama, który ewidentnie obawia się przeciwnika. To Perez powoli brnie do przodu a jego rywal jest jakby wycofany. Mike zadaje więcej ciosów, ale Takam dużo blokuje. Carlos próbował odpowiadać prawym na lewy mańkuta-Pereza i Kubańczyk musi na to uważać. Póki co niewiele się działo, ale za aktywność, więcej prób runda znów dla Kubano. 10-9

3 odsłona i Takam dalej w roli kontr-boksera. Chyba jednak nastawił się na taką taktykę, co jest dla mnie zaskakujące. Do tego cholerny pech i po zderzeniu głowami Perez doznał mocnego rozcięcia prawego łuku brwiowego. Póki co Mike ma problem w rozgryzieniu przeciwnika. Nie wiem jak tę rundę oceniać, raczej remisowo, pochłonęła mnie trochę kontuzja Kubańczyka. Ewidentnie tutaj zapracowała głowa, nie ręka Takama. Perez ma utrudnione zadanie.

4 runda i Mike jest bardziej agresywny. Widzi, że trzeba atakować, bo Takam się do tego nie kwapi. Carlos używa praktycznie tylko lewej ręki z defensywy. Prawą głównie się broni przed atakami Kubańczyka. Momentami doskakuje z jakąś akcją i nie podobają mi się jego ataki głową. Po takim właśnie manewrze nastąpiło zderzenie rundę wcześniej a sędzia chyba źle to zinterpretował. 10-9 Perez. 

5 odsłona. Nie wiem jak twierdzą inni oglądający, ale Perez też jakby nie był sobą. Oczywiście rywal swoją taktyką sprawy mu nie ułatwia, ale Mike jakby nie miał dawnej agresji. Konsekwentnie atakuje, to on narzuca styl walk, ale jeszcze się nie rozkręcił. W sumie nie dziwię mu się....Mike robi presję, podąża krok po kroku a Carlos nadal walczy z defensywy. Ja byłem pewny, że on będzie w tej walce nacierał na Pereza i korzystał z wielkiej przewagi masy. Jednak tak nie jest. Według mnie minimalnie traci dosłownie w każdej rund w tej też. Za mało robi, aby je wygrywać.

6 odsłona i Takam zmienia taktykę ! Niezłe zagranie , teraz już się nie cofa i idzie na wojnę. Chyba zauważył, że takie punktowanie na wstecznym sprawia, że traci rundy. Carlos bardzo dobrze popracował w półdystansie, był lepszy a w końcówce wydaje się, że nawet zamroczył Pereza to była runda Takama 10-9. 

W siódmej osłonie Takam cofał się tylko przez chwilę i znów zaczął atakować. Ten facet szczelnie się broni i jest niebezpieczny gdy naciska. Coś jest nie tak z Kubańczykiem, jakby nie był sobą. Czyżby walka z Magomedem tak go zmieniła ? To była kolejna runda dla Carlosa. Ale w końcówce Perez jakby się przebudził. Na pewno też przeszkadza mu kontuzja, ale uważam, że bardziej są to sprawy mentalne. 10-9 Takam.

8 runda i Takam znów stawia na presję. Pomaga mu w tym jego ogromna siła fizyczna. Ciężka do oceny była ta odsłona. Poza tym dociera do mnie coraz bardziej to, że Mike może walkę przegrać. Nie wygląda to najlepiej. Rundy 6,7,8 spokojnie mógł stracić na kartach punktowych. Takam zadaje dużo ciosów, spycha Kubańczyka do defensywy i mimo, że nie trafia często czysto to sporo zadaje. 

9 odsłona i masa zwarcia. Znów więcej uderza i trafia Carlos Takam, który aktywnością, częstotliwością zmusza Mike'a do zajmowania się głównie obroną. To była kolejna runda Carlosa. Prawdopodobnie wygrał 4 odsłony z rzędu. 10-9 dla niego.

Bardzo źle to wygląda. Ja jako osoba trzymająca kciuki za Mike'a widzę, że przegrywa walkę. Moim zdaniem to nie jest ten sam zawodnik co z Abdusalamowem. Ma wolę walki, ale jakby nie miał ognia i agresji. Próbuje przeć, ale trafia mniej. Walka skończona a runda 10 dla Takama.

Według mnie Carlos mógł wygrać u punktowych rundy 6-10 a Perez 1-5 nie zdziwię się jak będzie remis.


96-94 Perez, 95-95, 95-95 i mamy remis !

Chociaż wizualnie lepszy był Takam, to nie można czepić się punktacji, bo on przespał pierwsze 5 rund.
Wydaje mi się, ze w tej walce było widać, że sytuacja po wojnie z Magomedem, problemy zdrowotne Rosjanina, nie spłynęły po Perezie jak woda po kaczce. Liczę, że jeszcze wróci jego dawny ogień. Dziś był o krok od porażki.


Dobra to teraz kawa i zaraz Bute vs Pascal, ale tu runda po rundzie sobie odpuszczę, chcę zająć się głównie oglądaniem :)
Jak tak za parę lat przeczytam sobie mój komentarz pewnie będę się nieźle śmiał, no ale wrócą też wspomnienia.

No to ruszyła walka Luciana Bute (31-1, 24 KO) z Jeanem Pascalem (28-2-1, 17 KO).
Panowie walczą o być albo nie być w czołówce wagi półciężkiej.

Rozpoczęło się naprawdę ciekawie i moim zdaniem mimo, że była to runda badawcza to Pascal pokazał, że będzie agresorem. Musi jednak uważać na kontry z lewej Luciana. Ja bym to starcie zapisał Jeanowi. Obaj porażają szybkością są dobrze przygotowani.

W drugiej odsłonie Pascal swoją agresją zyskał przewagę. Wydaje mi się, że Bute odczuł jego ciosy. Lucian woli boks, który kontroluje a Jean potrafi być nieprzewidywalny. Bute pogubił się w obronie i przegrał to starcie. 

3 odsłona i Lucian jest jakby usztywniony. Miałem nie komentować każdej z rund, ale nie umiem :) Pascal imponuje dynamiką. Jego zrywy i nieprzewidywalność to wielki atut w tej walce. 
W ostatnich 40 s. Bute się przebudził, trafił ładnym lewym i w końcówce też nie odpuszczał Pascalowi. Ewidentnie iskrzyło. Jean musi również uważać na uderzenia Rumuna, bo on ma czym znokautować. Dla mnie minimalnie runda dla Pascala.

4 runda była bardzo dobra w wykonaniu Pascala. Przez dłuższy czas usypiał rywala, nie robił za wiele, czaił się i kontrolował wydarzenia. W końcówce przyspieszył i znów Bute czuł jego ciosy. Niektóre z tych uderzeń były chaotyczne i nieczyste ,ale swoje zrobiły. Kolejna odsłona Pascala.

5 odsłona i znów bardzo podobny scenariusz. Końcówka w wykonaniu Jeana okazała się decydująca. Ależ Bute gubi się atakowany. Łapie lewą rękę Pascala, nieudolnie szuka klinczu, przyjmując krótkie prawe, chyba znów je odczuł. Pascal wygrywa 5 do zera, jest wszechstronniejszy i luźniejszy. Bije mocniej.

6 runda to pokaz boksu Jeana. Bute jest jakby wystraszony. Pascal go zwyczajnie ogrywa, dobrze bije i na dół i na górę. Ładnie kontruje i nieźle przyspiesza. Jest zdecydowanie wszechstronniejszy. Mimo, że prawie równo z gongiem przyjął mocny lewy Bute, to nic sobie z tego nie zrobił. Wygrywa 6-0 w rundach.

7 odsłona. Rumun jest zagubiony, ale nadal próbuje. W tej rundzie mimo problemów ze zrobieniem czegokolwiek, to on w końcówce próbował inicjować akcje. Niestety ( dla niego ) nie były one zbyt skuteczne. Bute wie, że przegrywa i zobaczymy co z tym zrobi.

W 8 odsłonie Bute próbował aż w końcu nadział się na mocne ciosy. Najpierw prawy Pascala z defensywy. Później był krótki lewy i cios w tył głowy. Lucian znalazł się na deskach, ale sędzia nie liczył i chyba dobrze zrobił. Jednak nie zmienia to faktu, że Bute kolejną rundę przegrał.

9 odsłona. Pascal w tej walce wydaje się być o klasę lepszym bokserem, wygrywa walkę z kontry, przeważa gdy atakuje. Bute praktycznie nie istnieje. Wygląda to jak starcie mistrza z uczniem, jednostronna odsłona dla Jeana. Lucian chyba traci resztki wiary. Nie wiem czy niebawem nie zostanie zastopowany.

W 10 odsłonie scenariusz się nie zmienia. Pascal bawi się z rywalem, robi show. Dodatkowo doszło do zderzenia głowami i Bute dostał niedużej kontuzji. Całość jego twarzy jest odzwierciedleniem wydarzeń ringowych. Bardzo podoba mi się boks Pascala, prawe bezpośrednie są kapitalne. Szkoła Roya widoczna !

Nie mogę zarzucić Lucianowi, że nie ma serca do walki. W 11 odsłonie kilka razy przycisnął Pascala i trafił, ale ten tylko czekał na moment do kontrataku . Poszedł za ciosem i w końcówce to on zmusił do odwrotu Rumuna. To jednak było bardzo fajne i pełne emocji starcie i całkiem niezłe dla Bute. Jego 3 minuty.

Świetna 12 runda ! Pascal stanął w narożniku i dawał się obijać po blokach. Później to on kontratakował, ale bardzo się zmęczył. Najlepsza runda Bute, który momentami zagrażał Jeanowi. Lucian wygrał to starcie i trochę zmazał bardzo słaby obraz pojedynku w swoim wykonaniu. 


Moim zdaniem wysoka wygrana punktowa Pascala, który dominował przez 10 starć a w ostatnich dwóch trochę padł kondycyjnie. Gdyby nie to, moglibyśmy mówić o deklasacji, ale Bute wolą walki troszkę zyskał w moich oczach. Przegrał jednak wyraźnie i zasłużenie, był słabszym bokserem.

Sędziowie też dali jednogłośną wygraną Jeanowi, choć 116-112 zaledwie jest dla mnie nieporozumieniem.
Pozostałe dwie punktacje 117:110 i 117:111 są bliższe prawdziwemu obrazowi walki.

Ja na żywo wypunktowałbym 118-110 lub 117-111.

Powtórka w niedzielę o 9.00 na Polsacie Sport

zapraszam :
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl





1 komentarz:

  1. nie widziałem Pereza, dzisiaj nadrobie a starcie Pascala z Bute wygladalo tak jak myslalem
    Froach zabił w Bute pewnosc siebie przez co on z czolowka juz nie wygra , cos jak syndrom Goloty po LL
    dlatego tak bardzo obawiam sie starcia juz na tym etapie Fonfary z Stevensonem
    wiele osob mnie przekonuje ze ma brac to wyzwanie moze sie uda , ja mysle co bedzie jak sie jednak nie uda i kanadyjczyk sie po nim przejedzie , tym bardziej ze droga do IBF jest otwarta

    OdpowiedzUsuń