Reklama

sobota, 14 grudnia 2013

Pulew wygrywa przed czasem






                         Bułgar Kubrat Pulew (19-0, 10 KO) pokonał Joeya Abella (29-7, 28 KO), który był aż 4 razy liczony. Zwany Kobrą zawodnik, też miał wpadkę podczas tej walki i był na deskach, lecz to był raczej wynik złego ustawienia nóg, jednak liczenie oczywiście prawidłowe. Abell uderzyć potrafi, jeśli wygrywa to praktycznie zawsze przez KO/TKO.
                        Teraz Kubrat czeka na walkę z Władimirem, ale pewnie wyprzedzi go Alex Lepai. Moim zdaniem Pulew, który prawo do walki z mistrzem wywalczył już w sierpniu, powinien mieć pierwszeństwo, ale w bokserskiej polityce rzadko kiedy jest sprawiedliwie. Takie walki jak ta z Abellem nie mają sensu. Rozumiem jednak, że Bułgar potrzebuje aktywności, on nie ma wielu walk zawodowych i nawet długi postój przed starciem  z Thompsonem był u niego widoczny. Bułgar musi boksować, ale nie powinien walczyć z leszczami - to nie rozwija.

zapraszam :
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks
https://plus.google.com/114583637327968302406/posts?hl=pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz