Reklama

czwartek, 24 października 2013

Hopkins vs Murat - Kto wygra walkę ?


                               Już w sobotę Bernard Hopkins (53-6-2, 32 KO) stanie do obrony tytułu mistrza świata  w wadze półciężkiej według federacji IBF . Rywalem aktywnej legendy boksu będzie 30 letni Karo Murat ( 25-1-1, 15 KO ), urodzony w Iraku a reprezentujący barwy Niemiec. Czy blisko 19 lat młodszy pretendent ma szansę pokonać  Kata ?
                              Ja uważam, że z racji stylów i warunków fizycznych zawodników są one niewielkie. Bernard Hopkins potrafi rozgrywać bokserskie szachy a już na pewno mając przewagę kilkunastu centymetrów w zasięgu, oraz górując nad przeciwnikiem wzrostem. Amerykanin to niezwykle cierpliwy strateg, czekający na błędy rywali. On nie robi niepotrzebnych ruchów, wyczeka, uderzy, Bernard ma czas...W sobotę będzie w pozycji uprzywilejowanej, bo to pretendent będzie musiał go szukać. Tutaj pojawi się możliwość zapolowania na ciosy podbródkowe oraz kontrujące prawe bezpośrednie, czy haki na tułów. Karo Murat chcąc ugrać cokolwiek musi szukać półdystansu, lecz na drodze do niego będą pięści Kata. Oczywiście gdy " Niemiec" zbliży się, niosąc ze sobą niebezpieczeństwo to wpadnie w klincz. W tym elemencie ( sztuczkach, nieczystych zagrywkach, przepychankach ) Bernard Hopkins nie da się ograć.
                             Karo to nie jest bokserski wirtuoz, to pracuś, rzemieślnik, zawodnik którego charakteryzują proste schematy akcji, mam wiele zastrzeżeń też do jego fizyczności. Uważam, że Murat wcale nie jest silny jak na wagę półciężką, lekcję boksu dał mu Nathan Cleverly w 2010 r, który był wtedy młodym chłopcem. Walijczyk złamał przybranego Niemca. Na zwycięstwa z nim według wielu obserwatorów zasłużył Gabriel Campillo, lecz inaczej widzieli to punktowi. Karo to gorsza wersja Pascala czy Clouda, którzy zostali odprawieni z kwitkiem przez Hopka. Nie daję Muratowi praktycznie żadnych szans na pokonanie blisko 49 letniego mistrza.
                            To będzie trening ucznia z profesorem. Amerykanin zadecyduje o dystansie w jakim w danej chwili będzie boksował. Oczywiście zobaczymy szachy i niemiłosiernie karconego pretendenta, który wątpi w swój sukces z rundy na rundę. Będzie trochę przytulanek, ale przewaga championa zacznie wzrastać wraz z upływem kolejnych minut walki. Wysokie jednogłośne zwycięstwo punktowe Kata lub nawet wygrana przed czasem pomiędzy 10 a 12 odsłoną, tak to widzę.

Zapraszam:
https://twitter.com/kochamboks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz