Reklama

niedziela, 20 października 2013

Alvarado pokonany ! Provodnikov mistrzem WBO w junior półśredniej.


                          Właśnie obejrzałem dwa pojedynki gali z Denver. Zaskoczyło mnie 10 rund Juana Diaza ( 38-4, 19 KO ) z Juanem Santiago ( 14-11-1, 8 KO ). Diaz wygrał na punkty, ale nie potrafił zastopować przeciwnika, przełamać go. Santiago okazał się twardy i pokazał, że "Baby Bull" raczej już nie nawiąże do lat swojej świetności. Głównym wydarzeniem było jednak starcie Rusłana Provodnikova ( 23-2, 16 KO ) z Mikiem Alvarado ( 34-2, 23 KO ).
                         Rosjanin zawalczył drugi kapitalny pojedynek z rzędu, jego agresja skruszyła twardego Alvarado. Nie wiem jak duży wpływ na przebieg potyczki, miały problemy Amerykanina z wagą. Być może po prostu moc Rusłana jest tak duża, jego ofensywa, siła rażenia może być porównana z wozem bojowym. On wyszedł się bić, nie badał, nie kalkulował tylko nacierał od pierwszego gongu. Provodnikov był znakomicie przygotowany a to o jego formę się obawiałem, schodził przecież z powrotem do 140 funtów ( z Bradleyem boksował w 147 ). Rusłan pokazał, że jego dramatyczny bój z Timem nie był przypadkiem, ten gość jest stworzony do budzenia adrenaliny, wywoływania w kibicach emocji. Rzuca ciężkimi ciosami to z lewej, to z prawej, ma świetną kondycję,poprawił balans jestem pod wrażeniem.
                         Provodnikov narzucał wysokie tempo i szukał kontaktu z rywalem, skracał dystans, Mike próbował korzystać ze swojego zasięgu i umiejętności boksowania, lecz pressing Rosjanina zabierał mu tlen. Obaj trafiali dobrymi ciosami, lecz to uderzenia Rusłana miały więcej mocy, na twarzach pięściarzy widać było ślady walki, pojawiały się rozcięcia. Provodnikov zaczął łamać mistrza w 7 rundzie a w 8 o mało go nie zastopował. Amerykanin był dwukrotnie liczony i samo to, że nie przegrał już w tej odsłonie świadczy o jego wielkim sercu do walki. W samej końcówce jeszcze oddawał mocne ciosy, coś niesamowitego.
                          Dalsze lanie jakie fundował Mike'owi pretendent doprowadziło do poddania mistrza, który po 10 rundzie został w narożniku, to była dobra decyzja.
                          To na co ja nie zwracałem uwagi mogło mieć duże znaczenie. Mike toczył kolejną wojnę z rzędu a jak wiemy kropla drąży skałę, tych kropel ( ciosów ) na głowie Alvarado prawdopodobnie wylądowało w ostatnim czasie zbyt wiele. Szacunek dla obu bokserów, taki boks chętnie się ogląda,Rusłan Provodnikov nowym mistrzem WBO w wadze junior półśredniej ( do 140 funtów ). Widać ten bokser dobrze "działa" pod ręką Roacha. Freddie wie co to dobra ofensywa, Rosjanin ma kapitalną odporność na ciosy i niszczy tych co stają mu na drodze.

Zapraszam do polubienia:
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908
https://twitter.com/kochamboks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz