Reklama

poniedziałek, 30 września 2013

Masternak przed szansą pokazania się światu.

Fot-Banzaj.pl

                             Już za kilka dni 5 października wielka gala w Moskwie. Oczywiście najważniejszym wydarzeniem będzie walka Władimira Kliczko z Aleksandrem Powietkinem, lecz mnie osobiście szczególnie interesuje pojedynek Polaka, Mateusza Masternaka ( 30-0, 22 KO ) z Grigorijem Drozdem ( 36-1, 25 KO ) w wadze junior ciężkiej.


                               To z pewnością najważniejszy sprawdzian w karierze mojego rodaka, zarówno pod względem sportowym jak i marketingowym. Gala będzie transmitowana do wielu zakątków świata, pojawi się na niej wiele ważnych osobistości, ludzi od których w bokserskim biznesie dużo zależy. Mateusz staje przed ogromnym wyzwaniem, ale też dostaje możliwość zaprezentowania swych umiejętności szerszej publiczności. Spokojny na co dzień chłopak, nie budzący kontrowersji, mimo 7 lat kariery zawodowej jest tak naprawdę bokserem niszowym patrząc na popularność. W Moskwie nie trzeba odstawiać szopek, wyzywać rywala, tam po prostu trzeba będzie pokazać klasę i kunszt bokserskiego rzemiosła. Na to właśnie stać Mateusza i uważam, że jego promotor - Sauerland wykonał znakomitą robotę załatwiając starcie Masternak versus Drozd na tak ogromnej i szalenie promowanej gali. Polak bronił będzie pasa EBU ( Mistrzostwo Europy ) w junior ciężkiej. Rywal nie jest pięściarzem z pierwszej łapanki, to wręcz milowy skok pod względem doboru przeciwników dla Polaka.
                               Rosjanin będzie boksował u siebie, ma większe doświadczenie z ringów zawodowych, potrafi walczyć  agresywnie, ma czym uderzyć, technicznie również jest całkiem dobry. Dla tego - 34 latka to też jest szansa życia, Drozd powraca z bokserskich zaświatów. Jeszcze w 2006 r. był jednym z najlepszych prospektów w C.W. Dostał szansę boksowania w walce eliminacyjnej do tytułu mistrza świata WBA z samym Firatem Arslanem w latach świetności. Grigorij potyczkę przegrał przed czasem, jest to jego jedyna porażka. W kolejnych latach borykający się z różnymi problemami, również tymi natury zdrowotnej pięściarz starał się o powrót do czołówki. Nowy rozdział jego kariery, możemy obserwować od 2011 r, kiedy to wszedł do ringu po półtorarocznym rozbracie z boksem. Od tamtego momentu wygrał 4 walki w tym dwie przed czasem. Także czeka nas bój pomiędzy ludźmi walczącymi o swoje. Zawodnicy mający coś do udowodnienia, staną w ringu, by pokazać bokserskiemu światu wszystko co potrafią. Wierzę, że wygranym będzie Polak, że po zwycięstwie Diablo nad Czakijewem w Rosji, teraz Mateusz pokona tamtejszego junior ciężkiego. Nie można spodziewać się łatwej przeprawy, ale jeśli nasz rodak udźwignie psychiczną presję wielkiej szansy, olbrzymiej gali, to swoimi nogami, atakami z doskoku może wyboksować Drozda lub nawet go skumulować. Uważam , że powinien spróbować go oszukać, wciągnąć w swoją grę, serie, zejścia, bezpieczny dystans, brak postojów na linach i dobre tempo podczas 12 rund.  Masternak nie ma atrybutów Arslana z 2006 r. nie będzie szedł jak czołg na Rosjanina, nie powinien też się z nim bić cios za cios. Tutaj trzeba będzie pokazać inteligentny boks, ufać profesjonalizmowi sędziów, robić swoje i na oczach świata wyjść zwycięsko z walki z bardzo groźnym oponentem.

Gala z udziałem Polaka w sobotę 5 października od 18 w Polsacie Sport.
Zapraszam
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908

https://twitter.com/kochamboks


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz