Reklama

poniedziałek, 16 września 2013

David Haye czy Tyson Fury ?


                            Już w przyszłą sobotę - 28 września, dojdzie do bardzo ciekawej walki w wadze ciężkiej. Niepokonany olbrzym - Tyson Fury ( 21-0, 15 KO ) wyjdzie do ringu z byłym mistrzem świata wag junior ciężkiej i ciężkiej - Davidem Haye ( 26-2, 24 KO ). 
                         
                          Będzie to starcie małego ciężkiego z wielkim ciężkim. Potyczka doświadczonego zawodnika z młodzieńczym szaleństwem, szybkości z rozmiarami. David Haye mimo, że ma tylko 28 walk zawodowych, mierzył się z takimi bokserami jak : Fragomeni, Mormeck, MacCarinelli, Barrett, Wałujew, past prime Ruiz, Władimir Kliczko, Chisora. Tyson Fury ma o wiele mniej cennych walk, ale są wśród nich także te z których na pewno sporo wyniósł. 25 latek, mający aż 206 cm wzrostu i 216 cm zasięgu, pokonał spasionego Chisorę w 2011 r, Kevina Johnsona, który dowiedział się o pojedynku bardzo późno w 2012 i w roku bieżącym odniósł według mnie najcenniejsze zwycięstwo nad Stevem Cunninghamem. 
                           
                          Oczywiście w przypadku tego pojedynku, doświadczenie w szczególności dla Davida będzie bardzo groźną bronią, ale również tarczą. Mający 191 cm wzrostu i 198 cm zasięgu Hayemaker jest przecież mikrusem przy blisko 8 lat młodszym rywalu. Ring w Manchester Arena będzie musiał być dobrze wykorzystywany przez byłego cruisera. Różnica wagowa jest przecież kolosalna na korzyść Tysona, który przed walką z Cunninghamem zanotował 114, 3 kg podczas gdy Haye przed Chisorą ważył " tylko " 96 kg. Uważam, że David nie będzie mógł sobie pozwolić na przepychanki z kolosem, będzie musiał korzystać umiejętnie ze swojej pracy nóg, refleksu, balansu i ataków z doskoku. Hayemaker ma za sobą bardzo ważny atut, który uważam może okazać się decydujący a mianowicie potężne uderzenie, szczególnie w prawej ręce no i szybkość. W sumie to te dwa elementy poparte doświadczeniem mogą być zgubą dla Furego i są szansą Davida Haye. 
                            Nie mam żadnych wątpliwości, że mniejszy z pięściarzy jest boksersko lepszy i tylko dlatego ma szanse na wygranie walki. Gdyby Tyson Fury przy swoich warunkach potrafił tak wiele jak Haye to takie starcie nie miałoby sensu. Olbrzymi bokserzy jednak rzadko bywają tak mobilni, wyjątkiem w obecnej wadze ciężkiej byli i są bracia Kliczko, których atletyzm, sposób poruszania się i szybkość zawsze zadziwiały. Tyson Fury również nie należy do powolnych kolosów, z walki na walkę robi postępy, ma dobrą kondycję, spokojnie wytrzymuje 12 rund, coraz lepiej operuje przednią ręką i dobrze porusza się na nogach ,ale popełnia proste błędy szczególnie w defensywie. Według mnie z Haye'm na takie kwiatki jakie widzieliśmy z Pajkicem czy Cunninghamem, Fury nie może sobie pozwolić. Prawym overheadem posyłano Tysona dwa razy na deski, robili to pięściarze z kiepskim jak na dywizję ciężką uderzeniem. Jeśli Haye trafi takim ciosem, może być po walce. Tym bardziej, że były mistrz potrafi dobijać ranne ofiary. 
                             Ciekawy jestem jednak jak David to rozegra i czy zaryzykuje a uważam, że musi.... Z racji warunków ciężko mu będzie boksować z Furym na ciosy proste i liczyć na wygraną punktową. Tyson jest przecież mobilniejszy od Wałujewa. Co prawda nie jest tak znakomity jak Władimir Kliczko,  aż tak groźny i nie ma  zakamuflowanych bomb w rękawicach jak Ukrainiec, lecz do żółwi ringowych też nie należy. Spodziewam się, że Haye będzie prezentował sprytny boks na dystans, masę uników, dobrą pracę nóg i, że będzie to przeplatał z szybkimi wejściami z ciosami w półdystans. Oczywiście nie może tam zostawać zbyt długo, bo siła fizyczna Furego w szarpaninie będzie zabierała Davidowi energię. Widzieliśmy co zrobił rozjuszony Tyson z Cunninghamem. Po wizycie na deskach i zebraniu jeszcze kilku ciosów przemienił pojedynek w bójkę i znokautował dużo mniejszego rywala. Haye musi na to uważać, on nie może sobie pozwolić na błędy z tym szaleńcem. 
                            Według mnie Hayemaker jest faworytem i wygra to starcie. Nie można jednak lekceważyć zwariowanego, euforycznego 25 latka, który mimo całej błazenady, trash talku męczącego co niektórych, jest coraz lepszym zawodnikiem i ma jaja, jest charakterny, Fury łatwo nie odpuszcza i tanio skóry nie sprzeda. 

Zapraszam, więcej wpisów na :




5 komentarzy:

  1. Zgoda ,ale daje 70% do 30% dla Haya. I chętnie zobaczyłbym walkę Cunnighama z Hayem. Bo nie często Dawid walczy z kimś równie szybkim i chyba nawet lepszym technicznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgoda, że walka Heya z Cunnighamem mogłaby być ciekawa. Ale jak Adamek 3 razy w junior ciężkiej wywracał Amerykaninna to Hey go znokautuje, bo z uwagi na gabaryty Cunnunghama Hey nie będzie miał żadnych obiekcji, żeby wchodzić w półdystans i w zwarciu wyprowadzać swoje bomby. A refleks i balans tułowia i głowy na pewno Anglik ma lepszy. Tak więc nie widzę żadnego zagrożenia dla Anglika ze strony Amerykanina.Co do walki z Furym to jakoś spokojnie jestem przekonany, że Hey go łatwo obskoczy i łomot padającego na dechy Tysona będzie bardzo głośny. Hey ma potężne uderzenie, bo cios wyprowadza z wielką dynamiką i ze skrętem . Poza tym mobilność Heya w ringu, refleks, balans tułowia i głowy są tak duże , że Tyson będzie sfrustrowany nie mogąc dopaść Heya. Hey jest tak zmotywowany , bo znowu chce się spotkać z którymś z braci Kliczko, że nie pozwoli sobie na prowadzenie walki na warunkach Tysona , tylko będzie realizował swój plan taktyczny. Według mnie to były, ale też i przyszły mistrz świata kat HW. Jest na tyle jeszcze młody, że po odejściu braci na emerytury myślę, że Anglik będzie posiadaczem pasów. Bo obecnie wśród czołówki HW nie widzę boksera lepszego technicznie, dynamiczniejszego i zadającego ciosy z większą celnością i dynamiką. Cepy Wildera są zadawane chaotycznie, dużo jest przestrzelonych w powietrze, mimo, iż niektórzy wyrokują, że ma może nawet mocniejsze uderzenie od Władymira Kliczko. Ale moc to nie wszystko. Musi być technika wyprowadzanego ciosu. Oczywiście, jeśli Wilder poprawi swoje abecadło pięściarskie, test jego szczęki wypadnie poprawnie to również w przyszłości może sięgnąć po pasy. Na dzień dzisiejszy Hey i Wilder poza braćmi Kliczko to najbardziej wyraziste postacie kat HW. Tak więc pasy albo powrócą do Ameryki albo pozostaną w Europie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre anonimowe wpisy :) Teraz chyba będzie trzeba się podpisać , bo tak nie wiadomo kto jest kto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. k...a walka odwołana , David kontuzja łuku brwiowego
    sytuacja sie niestety skomplikowała

    OdpowiedzUsuń
  5. Lipa straszna " a miało być tak pięknie " teraz mutant będzie pyskował.

    OdpowiedzUsuń