Reklama

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Fonfara vs Campillo już w piątkową noc !


                            Już tylko kilka dni zostało do walki Andrzeja Fonfary (23-2, 13 KO) z byłym mistrzem świata wagi półciężkiej według WBA - Hiszpanem  Gabrielem Campillo (22-5-1, 9 KO). Zakontraktowana na 12 rund potyczka, będzie głównym wydarzeniem piątkowej gali w Chicago.
                            Niespełna 26 letni Polak staje przed niełatwym zadaniem. Rywal jest niewygodny, doświadczony, leworęczny, ma bardzo dobre warunki fizyczne. Gabriel ma całą gamę wartościowych pojedynków na koncie a jego 3 porażki oraz remis były co najmniej kontrowersyjne. Hiszpan w grudniu skończy 34 lata i część osób uważa, że najlepsze lata kariery ma już za sobą. Ja gdzieś tam się ocieram o takie stwierdzenie. Wydaje mi się, że 19 stycznia tego roku w walce z piekielnie mocno bijącym Rosjaninem Sergiejem Kowaliewem ( 21-0-1, 19 KO ) Campillo nie był w optymalnej dla siebie dyspozycji a na pewno widywaliśmy go w lepszej. Być może było to wynikiem wieku, zmęczenia materiału lub też braku motywacji, ponieważ dwie wcześniejsze walki, były wypunktowane krzywdząco dla Gabriela. W mojej ocenie bokser ten wygrał zarówno z Karo Muratem jak i z Tarvoisem Cloudem i powinien być mistrzem świata Federacji IBF.

                            Zastanawiam się jednak jaki Campillo wyjdzie do walki z Polakiem. Biorąc pod uwagę to, że zwycięzca ma być bliski starcia o pas IBF, który jest w posiadaniu Bernarda Hopkinsa, uważam, że Hiszpan może mieć podwójną motywację. Dodatkowo może chcieć zamazać złe wrażenie z przedostatniej swojej walki, gdzie po raz drugi w karierze przegrał przed czasem. Uważam więc, że należy spodziewać się dobrze przygotowanego Gabriela. Nie wiem tylko jaką formę jest w stanie wykuć obecnie ten pięściarz. 
                           Teraz skupię się na Andrzeju Fonfarze. Z Polakiem mamy całkiem inną sytuację. Nasz półciężki jest młodym, szybko rozwijającym się, przeskakującym kolejne poziomy bokserem. Nie obawiam się więc o jego dyspozycję i uważam, że zobaczymy takiego Fonfarę jakiego jeszcze nie widzieliśmy. Podobno nasz reprezentant w końcu jest w pełni zdrowy i liczę na to, że ( odpukać ) nie nabawi się żadnego urazu w czasie walki, jak to było z Karpencym. Zdrowy Fizycznie Andrzej może to skończyć i przed czasem i wygrać na punkty. Ma to czego nie mają inni konkretni rywale Hiszpana - dobre warunki fizyczne.... Polak zadaje bardzo dużo ciosów, których siła z wiekiem wyraźnie rośnie. Może prowadzić pojedynek na więcej sposobów niż mogli to robić inni bokserzy konfrontowani z Campillo. Lewy Fonfary powinien skutecznie eliminować przednią rękę rywala, byc zwodem ale i ostrzem... Wierzę w wygraną mojego rodaka, który nie ma litości w dobijaniu prawym.
                         Media skupiają się na walce Szpilki, ale to Andrzej stoczy bój na najwyższym poziomie. Patrząc przez pryzmat sportu, ten zapalony kibic Legii Warszawa jest najbardziej perspektywicznym polskim bokserem zawodowym. Fonfara jest o krok od mistrzostwa świata, zasługuje na większy rozgłos niż ma obecnie, ale wierzę, że będzie on pięściarzem, którego będą charakteryzowały wyniki i wygrane walki a nie wypowiadane głupoty. 
Gala z Chicago już od 3.00 z piątku na sobotę w Polsacie Sport
Zapraszam do polubienia


2 komentarze:

  1. niesamowiet emocje mam odnoscie tej walki , sama mysle ze wygrana moze dac starcie o pas i to z legendarnym Hopkiem jest nisamowitwa
    nic tylko trztmac kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygrał, mimo, że było cholernie trudno !
    Za dużo Andrzej przyjmował, aż strach pomyśleć co by było gdyby rywal miał mocniejszy cios.
    Super brawa za jaja !
    Ale uczyć się trzeba obron .

    OdpowiedzUsuń