Reklama

środa, 12 czerwca 2013

Przedostatnia walka Rachima Czakijewa. Czy Rosjanin na pewno jest taki mocny ?


UBPboxing-youtube   
                           
           Już 21 czerwca w Moskwie, Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (47-2-1, 33 KO) zmierzy się z  Rachimem Czakijewem (16-0, 12 KO) w obronie pasa federacji WBC w wadze junior ciężkiej. 


                  Rywal Polaka jest niepokonany na zawodowych ringach, ma ciekawą przeszłość amatorską, zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie walcząc w wadze ciężkiej. Rok wcześniej na mistrzostwach świata w Chicago sięgnął po srebro. Na pewno nie będzie to łatwa obrona dla naszego mistrza. Wydaje mi się jednak, że Rachim jest odrobinę przeceniany, odnoszę wrażenie, że wielu kibiców faworyzuje pięściarza reprezentującego rosyjskie barwy. Ja uważam, że ten mocno bijący mańkut popełnia wystarczającą ilość błędów, aby Polak mógł pojedynek z nim wygrać przed czasem. 
                Czakijew dwukrotnie walczył z innym naszym rodakiem- Łukaszem Rusiewiczem, wygrywał na punkty ale nie mógł zrobić rywalowi większej krzywdy. Wątpię, aby jego siła przeraziła Włodarczyka. W ostatnich dwóch pojedynkach Rachim miał spore problemy ze znokautowaniem swoich rywali. Na powyższym nagraniu widzimy 9 rund w jego wykonaniu z przeciętnym Epifanio Mendozą, który niejednokrotnie kończył swoje walki na deskach o wiele szybciej. W ostatnim boju natomiast Rosjanin boksował cały dystans z Andresem Taylorem. Przez 10 rund wpakował w przeciwnika masę uderzeń, jednak go nie zastopował. Myślę, że wielu kibiców i ekspertów przecenia jego możliwości. Tak naprawdę wartość Czakijewa jako zawodowca poznamy 21 czerwca w Moskwie. Bokser o pseudonimie "Maszyna" może nie być taki straszny na jakiego wygląda.
                 Krzysztof Diablo Włodarczyk ma o wiele większe doświadczenia z ringów profesjonalnych. To może być jego ogromnym atutem. Polak zawsze dobrze wypada kondycjnie i potrafi być niezwykle groźny w ostatnich rundach. Niejednokrotnie boksował na mistrzowskim dystansie. Rachim natomiast, pierwszy raz w karierze wyjdzie do tak długiego, 12 rundowego pojedynku. Spodziewam się, że może się zmęczyć atakami, ponieważ lubi wyprowadzać dużo uderzeń a druga sprawa, że nacierając ma spore luki i mistrz WBC może mieć okazję go skontrować. Diablo nie głaszcze, jeśli trafi, przetestuje szczękę pretendenta. Szczelna obrona Polaka powinna być niezła tarczą i mam nadzieję, że to na niej będą rozbijały się kolejne ataki Czakijewa. Jestem za Polakiem, to obecnie nasz jedyny mistrz świata prestiżowej federacji. Często narzeka się, że Krzysztof nie ma wyzwań a czymże jest wyprawa do Rosji na walkę z faworyzowanym przez wielu kibiców rywalem ? Po rewanżowym pojedynku z Palaciosem, w którym Włodarczyk odkupił swoje winy i wygrał w pełni zasłużenie, kibicuję mu z całego serca.
                  O wygraną punktową na wrogim terenie będzie bardzo ciężko, dlatego upatruję nokautu w wykonaniu mojego rodaka w rundach 10-12.

Więcej wpisów na:


2 komentarze:

  1. Czakijew jest do pokonania , zadajac ciosy zostawia sporo miejsca na kontre , Krzysiek musi duzo pracowac lewa reka ktora rowniez ma bardzo mocna , musi byc konsekwntny , zimny wtedy spokojnie ustawi Ruska i skonczy w koncowych rd

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki scenariusz sobie wymarzyłem :)
    Tam lewy sierp na mańkuta może wejść, Diablo uderza w tempo i Czakijew pada jak Darchinyan z Donaire:)

    OdpowiedzUsuń