Reklama

sobota, 8 czerwca 2013

Niedziela rano - świetna gala w Carson.


                                  Dziś wieczorem zaczynają się spore bokserskie emocje. Gala w Berlinie z udziałem naszego Darka Sęka ( 19-0-1, 7 KO ) z główną walką wieczoru Marco Huck (35-2-1, 25 KO)  versus Ola Afolabi (19-2-4, 9 KO) to jednak dopiero początek. O godzinie 5.00 naszego czasu, czyli jutro rano na Orange Sport w  rozpocznie się transmisja z Kalifornijskiego Carson. Trzy pojedynki na tamtejszej gali zapowiadają się wyśmienicie.



                                  Demetrius Hopkins ( 33-2-1, 13 KO ) sprawdzi umiejętności 23 latka - Jermell'a Charlo ( 22-0, 10 KO ). Panowie zawalczą na dystansie 12 rund w wadze junior średniej ( do 154 funtów ). Stawką tej potyczki będzie pas USBA. Mający niecałe 33 lata Hopkins jest najtrudniejszym rywalem w karierze Charlo, można powiedzieć , że jest to skok na głęboką wodę dla tego młodego zawodnika. Demetrius pomimo przerwy w karierze, wrócił i wygrał 3 pojedynki.  Doświadczenie ma o wiele większe, walczył z klasowymi pięściarzami, takimi jak Kendall Holt ( przegrał niejednogłośnie ),do tego dochodzą dobre techniczne umiejętności, zobaczymy jak na jego tle wypadnie nieopierzony jeszcze Jermell. Zapowiada się bardzo trudny sprawdzian dla prospekta.
                                 Wraz z kolejną walką wskakujemy na wyższy poziom. Pod kątem umiejętności, jest to półka mistrzów. Osobiście uwielbiam boks w wydaniu Kubańczyków. Erislandy Lara ( 17-1-2, 11 KO ) to z całą pewnością jeden z najlepszych junior średnich na świecie. Pochodzący z Guantanamo 30 latek, miał już kilka dużych walk, lecz często coś staje mu na przeszkodzie w osiągnięciu wymarzonego celu- tytułu prestiżowej federacji. Lara w przeszłości został oszukany w potyczce z Paulem Wiliamsem a w ostatnim występie, mimo tego , że był lepszy zremisował z Martirosyanem ( walka została zastopowana po 8 rd. z powodu kontuzji Vanesa ). W ten sposób Erislandy ciągle nie może dostać walki o jeden z najważniejszych pasów. Tym razem na przeciw Kubańczyka stanie bardzo mocno bijący Meksykanin Alfredo Angulo ( 22-2, 18 KO ), praktycznie rówieśnik Lary. Bokser zwany "Perro" odbudowuje swoją karierę po głupiej porażce z Jamesem Kirklandem, którego miał na deskach i w walce z którym zgubiła go raczej zbytnia pewność siebie. Przegrał w 6 odsłonie po pięknej wojnie opadając zupełnie z sił. Od tamtej pory zwyciężył dwóch przeciwników. Jutro nad ranem polskiego czasu panowie zmierzą się o pozostanie w elicie limitu do 154 funtów. Wygrany może liczyć na wielką walkę. Stawką ich potyczki jest tymczasowy pas WBA w junior średniej. Technika jest po stronie Kubańczyka, siła raczej przemawia za Meksykaninem.
                                Daniem głównym a naszym śniadaniem, będzie wojna Marcosa Maidany (33-3, 30 KO) z Josesito Lopezem (30-5, 18 KO).Waga półśrednia ( do 147 funtów ), stawką walki będzie pas interkontynentalny federacji WBA, którego broni Maidana. Gdy do ringu wychodzi Argentyńczyk, zawsze lecą iskry, Marcos kocha wymiany cios za cios, lubi twardy boks, ma serce do walki i charakter. Obaj panowie mają na rozkładzie Victora Ortiza. Josesito Lopez pokonał go niedawno, bo niespełna rok temu, natomiast Maidana wygrał z nim w roku 2009. Bohaterowie gali w Carson nie pękają. Mający amerykańskie obywatelstwo Lopez wraca po porażce z Saulem Alvarezem, jednakże ja nie brałbym tamtej jego potyczki całkiem na serio. Josesito walczył w limicie do 154 funtów z mistrzem z Meksyku, podczas gdy sam nie jest zawodnikiem junior średniej. Porażka w tamtym starciu ujmy mu nie przynosi, bo był zwyczajnie za mały. Teraz w walce z Maidaną, Lopez może coś udowodnić. Faworytem jest Argentyńczyk, ale ja nie skreślałbym walecznego Josesito. Zapowiadają się spore emocje, ciosów nie powinno zabraknąć.

https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908?ref=tn_tnmn

https://twitter.com/kochamboks



                                 

                               

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz