Reklama

sobota, 22 czerwca 2013

Kto teraz dla Włodarczyka ?


                       Po wczorajszym triumfie Krzysztof ''Diablo'' Włodarczyk (48-2-1, 34 KO) z pewnością musi odpocząć. Jednak jego promotorzy już powinni rozglądać się za potencjalnymi kandydatami do walki z mistrzem.
                      Moim zdaniem Polak jest teraz w swoim prime, widać że do fizyczności doszła mocna psychika, wszystko jest poukładane. Uważam, że trzeba wykorzystać ten moment na wielkie walki za duże pieniądze. Nasz mistrz w ostatnim czasie walczył za rzadko i na pewno nie zarobił w ringu tyle ile oczekuje. Będąc najlepszym zawodnikiem prestiżowej federacji WBC, ma jednak też obowiązki. Powinien toczyć obowiązkowe obrony i tu jest mały problem. W całej tej rankingowej beznadziei, zawiłości, kontrowersyjnych decyzjach mających niewiele wspólnego ze sportem, na pierwsze miejsce wskoczył doskonale znany Polakowi - Giacobbe Fragomeni ( 30-3-2, 12 KO ) z Włoch. Nie sądzę aby taka walka kogokolwiek interesowała, mnie w ogóle nie kręci. Diablo walczył z tym rywalem już dwa razy i ostatnio w 2010 r. odebrał mu tytuł wygrywając przez TKO w 8 odsłonie. Dziś Giacobe ma już 43 lata, jest coraz słabszy i taka konfrontacja nie ma sensu. Mam nadzieję, że ekipa Fragomeniego i on sam zrezygnują z praw pretendenta w zamian za jakieś korzyści, bo szkoda zdrowia Włocha na bój z Krzyśkiem a ich walka nie wygeneruje dużych pieniędzy.
                     Wielu z nas marzy o unifikacjach, potyczkach Polaka z Marco Huckiem, czy mistrzami innych federacji. O to jednak może być bardzo trudno, ponieważ WBC to skomplikowana maszyna i nie chce się dzielić...Chyba, że jest się Meksykaninem z potężnym promotorem to mogą pójść na rękę ( patrz. Saul Alvarez ). Wątpię jednak, aby Sauerland był zainteresowany takim zestawieniem, uważam, że wolałby wystawić do Włodarczyka, kogoś kto nie ma tytułu i powalczyć o kolejny pas w junior ciężkiej do swej promotorskiej kolekcji.
                    Tutaj na myśl przychodzi walka dwóch Polaków a mianowicie Diablo i Masternaka. Nie wiem tylko czy na dziś dzień jest to interesująca opcja dla mistrza, choć znając historię walk pomiędzy swoimi to zainteresowanie mogłoby naprawdę bardzo miło zaskoczyć a co za tym idzie wygenerowane pieniądze też mogłyby być satysfakcjonujace. Między dwoma panami od zawsze są jakieś zgrzyty, w promocji można to doskonale wykorzystać.
                   Patrząc na 15 WBC w cruiser, można się załamać, bo próżno szukać czegoś naprawdę konkretnego. Wydaje mi się, że promotorzy mistrza będą musieli prosić federację o zgodę na pojedynek z kimś zupełnie innym i wtedy ten zawodnik na pewno znajdzie się w czołówce rankingu- polityka w boksie zawodowym działa cuda, oczywiście poparta pieniędzmi.
                   Zastanawiam się nad kandydaturą Antonio Tarvera, który był kiedyś przymierzany do walki z Polakiem, ostatnio miał jednak dopingowe problemy. Dobra wiadomość jest taka, że właśnie w czerwcu minął mu rok banicji. Taka walka na pewno byłaby ciekawa i do sprzedania ! Amerykanin to znane nazwisko, pogromca Roya Jonesa Juniora, przeciwnik filmowego Rocky'ego, walczył z wieloma sławnymi pięściarzami.
                  Jednak moim faworytem jest ktoś zupełnie inny. Na miejscu promotorów Włodarczyka, poszedłbym za ciosem w kierunku Rosji. Oczywiście w grę wchodzi rewanż z Czakijewem, ale przecież na wschodzie jest ktoś o nieporównywalnie większej renomie i dużymi funduszami za sobą. Chodzi mi o Denisa Lebiediewa. Bokser ten niedawno stracił tytuł WBA na rzecz Guillermo Jonesa z Panamy, po piekielnie ostrej, widowiskowej walce, w której doznał strasznej kontuzji oka. Jeżeli Denis wróci do zdrowia, na pewno będzie chciał zdobyć pas mistrza świata i nie sądzę by spieszno mu było do rewanżu z nieprzewidywalnym Guillermo.
                   Nie tak dawno grupa UKP współpracowała z promotorami Rosjanina, bo przecież Andrzej Wawrzyk był przeciwnikiem Aleksandra Powietkina. Także w mojej ocenie szlaki są już przetarte i szefowie Włodarczyka, mogą pokusić się o taki bój. Nie trzeba mówić, że to byłaby bardzo gorąca walka, gratka dla kibiców i przyniosłaby olbrzymie jak na wagę cruiser dochody. Ludzie Lebiediewa wykładali wielokrotnie duże sumy, sprowadzając do siebie upadłe gwiazdy Roja Jonesa czy Jamesa Toney'a. Na walki Denisa zapraszają zamożnych gości, potrafią wyłożyć 23 mln $ na stół ściągając Kliczkę do Moskwy. Także jeżeli byliby zainteresowani pasem Włodarczyka to należy z tego skorzystać a będą zadowoleni i kibice i bokserzy. Podejrzewam, że Polak mógłby liczyć na zdecydowanie największe pieniądze w karierze. Przecież wczoraj zobaczyła go cała Rosja, lepszej reklamy Diablo nie mógł sobie zrobić na tamtejszym rynku. Bilety rozeszłyby się jak świeże bułeczki...Co ważne Denis to też mańkut tak jak Czakijew a więc pójdźmy za ciosem !

Zapraszam do polubienia !
https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908?ref=hl

https://twitter.com/kochamboks

2 komentarze:

  1. nie widzę opcji walki z Lebiedievem bo jego promotorzy na to nie pohda ( wlasnie kto teraz go prowadzi , bo z tego co czytalem rozstal sie z hriunowvem ? )
    lebiediev nie wyjdzie w tym momencie do zawodnika tak mocno bijacego jak Krzysztof bo 2 pod rzad porazka moglaby skonczyc go psychicznie jako boksera
    walce z Fragomenim rowniez mowie nie , pewne dechy dla łaocha wartosc sportowa i marketingowa zadna
    walka z Masterem w sumie ok tylko wartosc marketingowa na dzisija nie jest za duza
    Tarver rowniez jestem na tak i nie bylby toiudealny stylowo rywal dla Diablo , pytanie tylk ojak po przerwie wyglada Antionio ? czy był w treningu ? ni mozmey zapominac ze to Pan juz po 40stce :)
    moje marzenie to walka z Huckiem , nie widze na dzisiaj bardziej elektryzujacego zestawienia

    cieacki orzech do zgryzeinia ma teraz Wasyl
    a i dorzucilbym jeszce starcie z Admakiem w umownym limicie , to bym obejrzal i jestem pewny ze siweitnie by sie taka walka sprzedala

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wątpię aby Adamek chciał tej walki...Choć ja chętnie bym to zobaczył.
    Tak jak piszesz jest ciężki orzech do zgryzienia, może rewanż z Czakijewem, bo tylko nie Fragomenii...

    OdpowiedzUsuń