Reklama

niedziela, 21 kwietnia 2013

Szpilka wygrał praktycznie bez walki- gala w Rzeszowie zawiodła.

           
                                  To nie tak miało być... Spodziewałem się testu i fajnego boksu a można powiedzieć, że walka Artura Szpilki ( 14-0, 11 KO ) z Tarasem Bidenko ( 28-6, 12 KO ) się nie odbyła.


                                   Wydaje mi się, że Ukrainiec wyszedł do ringu tylko po to, aby zgarnąć wypłatę. Uważam, że kontuzja którą sugerował była ukrywana przez niego przed walką. Szkoda klawiatury na takie " starcie wieczoru " i na podejrzaną postawę Tarasa. Oczywiście to jest sport, urazy mają miejsce, ale tu coś mi nie gra.... Arturowi przygotowania poszły praktycznie na marne, zrobił cykl i nawet nie po boksował, nie sprawdził się. Myślę, że promotorzy Polaka, on sam i trener Fiodor Łapin też nie byli zachwyceni sytuacją. Gwizdy kibiców, to nie tego się oczekuje.
                                  Cała gala wypadła blado, kilku zawodników również. Krzysztof Głowacki ( 19-0, 12 KO ), pokazał jakie ma braki, wygrał dosłownie o włos, nie miał kondycji nawet na dobre 8 rund, punktacja sędziów to nieporozumienie. Spokojnie w walce Polaka z nieznanym, prostym bokserem - Taylorem Mabiką ( 9-2, 4 KO ) mógł być remis. Główka niech mniej mówi o Masternaku, bo czuł zagrożenie po ciosach Gabończyka.
                                 Paweł Kołodziej ( 31-0, 17 KO ) znęcał się nad wrakiem Richarda Halla ( 30-13, 28 KO ) jednak nie potrafił go wykończyć. Rzuciła mi się w oczy jedna z ostatnich akcji oglądanego jednym okiem pojedynku. Polak wyrzucał masę ciosów na zranionego rywala, bił z obu rąk, bez techniki, przemyślenia, mając wysoko uniesioną brodę, z lepszym rywalem zostałby skontrowany. Chciałoby się zadać pytanie : Dokąd płyniesz człowieku ? Gdzie jest meta ? Walka wygrana wyraźnie, ale nasz junior ciężki delikatnie mówiąc nie błyszczał na tle weterana.
                                 Kamil Łaszczyk ( 13-0, 6 KO ) pokazał czym jest boks. Wypunktował ambitnego Krzyśka Rogowskiego ( 5-3, 2 KO ) korzystając ze swoich umiejętności. Dla mnie ten chłopak jest zwycięzcą wieczoru w Rzeszowie, ponieważ sześć rund walki z jego udziałem pokazało jak się powinno boksować z agresywnym silnym przeciwnikiem. Taktyka + umiejętności techniczne + timing + szybkość = Szczurek w ringu.

                                  Miała być wielka impreza bokserska, wyszło słabo. Gala praktycznie bez walki wieczoru nie mogła porwać kibiców.

https://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908?ref=tn_tnmn

https://twitter.com/kochamboks
                                 

5 komentarzy:

  1. wypada mi sie tylko zgodzic
    Głowacki targedia , Kołodziej słabo miał za długa przerwe
    Łasczyk tez mi sie podobał , Rogowski który jest przeciez calkiem solidnym bokserem nie mial absolutnie nic do powiedzenia

    jesli chodzi o walke wieczoru to ukrainiec na bank przyjechał z kontuzja , cos w polowei rd probował przypajacowac zeby udac ze to podczas walki a. Moim zdaniem Wasyl koniecznie powinnien zrobic to co powiedizal na antenie czyli szczegółwoe badania , jesli Tars zataił kontuzje to z wyplaty powinny byc nici bo oszukał kibicow przed TV a przedewszystkim tych którzy zapelnili hale w Rzeszwowie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Milan dokładnie. Byłeś na gali ? Jeśli tak to ja też bym czuł się oszukany, bo nawet przed tv tak się czułem...
    Wiesz Głowacki nie ma szans z Masternakiem, żadnych. W ogóle go nie widzę z Mateuszem, po tym co Krzysiek ostatnio pokazuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. głowacki juz w Hiltonie mnie rozczarował bo do czasku KO wygladal srednio , z ta forma z Mateuszem anwet z ostatniej walki faktyczniue nie ma szans

    na gali nie byłem ,za duzo wczoraj sie działo zostalem w domu , druga sprawa ze do rzeszowa mam ponad 600 km

    na pewno jade do legionowa no i u siebie w bydgoszczy tez oczywiscie pojde

    OdpowiedzUsuń
  4. To dobrze, że nie byłeś, szczerze współczuję tym co kupili bilety i przejechali masę kilometrów.

    Głowacki musi wziąć się do roboty, chyba, że tylko na tyle go stać, ale wątpię jest jeszcze młody.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czułem się oszukany jak Szpilka albo jeszcze gorzej!Skandal wieczorową porą.Chciałoby się napisać,że..."Brunet...?!

    OdpowiedzUsuń