Reklama

czwartek, 4 kwietnia 2013

Rigondeaux vs Donaire- Najlepsze zestawienie z możliwych.


                                           Nie przypominam sobie, aby w ostatnich latach odbyła się walka bokserska pomiędzy zawodnikami o takim potencjale i tak ogromnych umiejętnościach technicznych. Nie widzę też możliwości zorganizowania lepszego pojedynku... Dwóch kapitalnych pięściarzy, dwie inne szkoły, zawodnicy walczący z różnych pozycji, obaj są mistrzami świata, coś pięknego.

           
                                           Już w przyszłą sobotę 13 Kwietnia 2013 r. Guillermo Rigondeaux ( 11-0, 8 KO ) - niegdyś wielki amator rodem z Kuby, 32 letni mańkut , mistrz świata Federacji WBA w wadze super koguciej zmierzy się z praworęcznym Filipińczykiem - Nonito Donaire ( 31-1, 20 KO ) - 30 letnim posiadaczem tytułu WBO tej samej dywizji,  obdarzonym nadzwyczajnym timingiem i szybkością. To będzie prawdziwa uczta dla kibiców, nie tylko tych oglądających starcie mistrzów na miejscu w Nowym Jorku, ale dla wszystkich przed telewizorami, transmisjami internetowymi ( jeśli takowa będzie w dobrej jakości ).
                                          Tego pojedynku po prostu nie można przegapić. Szanse podzielone pół na pół, będą chyba najsprawiedliwsze, choć ja osobiście jestem za Rigondeaux i jemu będę kibicował, ale niech wygra lepszy. Spodziewam się, że oba " super koguty" zaczną bardzo ostrożnie czekając na błąd rywala. Jednakże przy takich umiejętnościach jakie posiadają, w pewnym momencie, któryś powinien dobrze trafić a zarówno Kubańczyk jak i Filipińczyk mają czym uderzyć. Myślę, że zobaczymy coś więcej niż zwykły boks, spodziewam się prawdziwego błysku. Wygrany z tego starcia to niewątpliwie gwiazda P4P. Więcej do stracenia wydaje się mieć Nonito Donaire, bo to on na ringach zawodowych jest bardziej znany, stoczył więcej walk, nokautował rozpoznawalnych rywali. Szakal z Kuby nie ma nic do stracenia, może jedynie spełnić swoje marzenia i po podboju ringów amatorskich, podbić zawodowe.
                                          Potyczka z Filipińczykiem to jego życiowa szansa. Jeśli wyprzedzi szybkiego jak błyskawica Nonito, może zakończyć walkę nawet przed czasem, jeśli jednak zostanie trafiony tak jak wiele ofiar Nonito, sam skończy na deskach.
                                          Zastanawiam się czy to może potrwać 12 rund. Oczywiście, że może, ale ja spodziewam się, że jednak któryś z nich wstrzeli się firmowym ciosem ( lewy, prawy sierp ; lewy, prawy prosty czy hakiem na tułów ) w mikro lukę w defensywie rywala i walka skończy się szybciej. Mimo, że obaj nie przegrywali przed czasem, to taki scenariusz obstawiam. Jestem przekonany, że szykują się do tej walki jak do najważniejszej w karierze a więc formę powinni mieć wybuchową. Mam nadzieję, że oprócz pięknego technicznego boksu, zobaczymy prawdziwe grzmoty. Nie pogardziłbym też zwrotami akcji...
                                            Pojedynek pokaże Polsat Sport Extra. Transmisja z gali zacznie się o 2 w nocy z 13 na 14 Kwietnia ( z soboty na niedzielę ).

http://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908

https://twitter.com/kochamboks
                                       

2 komentarze:

  1. nie jestem eksperte tych nizszych kategori ale nei sposób nie znać Donaire i Rigo , dla mnie faworytem jest Nonito byc moze nawt zaryzykuje ze zakonczy walke swoja firmowa kombinaca i postawie na wygrana przez KO

    p.s.
    ciekawe jak dzisiaj Jackieiwcz sobie poradzi , jak dzisiaj zobaczylem kursy to ejdno jest pewne na pkt we Włoszech nie wygra

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z całego serducha kibicuję Kubańczykowi- mam słabość do Rigondeaux :D

    OdpowiedzUsuń