Reklama

czwartek, 28 marca 2013

Najciekawsze walki na weekend.


                                         Zdecydowanie najlepsze walki podczas tego weekendu, odbędą się w sobotę. Emocje będą zarówno w Europie jak i w Stanach Zjednoczonych. 
                                          W Monte Carlo mamy 3 nieźle zapowiadające się pojedynki. W walce wieczoru Giennadij Gołowkin ( 25-0, 22 KO ), mistrz WBA w średniej, spróbuje zastopować Nobuhiro Ishidę ( 24-8-2, 9 KO ) z Japonii. To, że Kazach wygra jest niemalże pewne, dlatego uważam, że nie będzie to najciekawsza z potyczek.
                                         
                                           Według mnie zdecydowanie lepiej zapowiada się starcie Edwina Rodrigueza ( 22-0,15 KO ) z Ezequielem Osvaldo Maderną ( 19-0, 13 KO ). Obaj bokserzy są niepokonani. Pochodzący z Dominikany a mieszkający w USA, 27 letni Edwin to zawodnik, który wyraźnie aspiruje  do czołówki wagi super średniej. Pokonał już kilku wartościowych rywali a teraz spróbuje odprawić Argentyńczyka z nieskalanym rekordem.
                                             Najciekawiej natomiast zapowiada się pojedynek w wadze półciężkiej, w którym Zsolt Erdei ( 33-0, 18 KO ) zmierzy się z groźnym Denisem Graczewem ( 12-1-1, 8 KO ), który niedawno stoczył niezłą choć przegraną na punkty walkę z Lucjanem Bute. Tym razem na przeciw Rosjanina stanie były, wieloletni mistrz świata WBO ( Zsolt  zdobył też pas WBC kategorii junior ciężkiej w walce z Fragomenim ale później się go zrzekł ). Czy wygra doświadczenie i technika 39 letniego Węgra, czy serce do walki, granitowa szczęka 30 letniego, niezłomnego Graczewa ? To mnie właśnie zastanawia. Zsolt miał długa przerwę od boksu, nie wiadomo czego się po nim spodziewać.
                                          Na gali w Wielkiej Brytanii a dokładnie w Liverpoolu interesująco zapowiada się potyczka Tony'ego Bellew ( 19,1-12 KO ), który wg. mnie jest czołowym półciężkim świata ( kontrowersyjnie przegrał z Cleverlym na punkty wg. mnie był remis ) z pochodzącym z Malawi, niepokonanym od prawie 6 lat Isaakiem Chilembą ( 20-1-1, 9 KO ). Faworytem wydaje się być Anglik, ale niewyraźnym, bo Isaak też wygrywał z niezłymi bokserami. W pojedynku między nimi, który zakontraktowany jest na 12 rund, może zdarzyć się wszystko.
                                           Bardzo dobrze zapowiadają się też, dwie walki w dywizji junior półśredniej, na gali w Las Vegas.W Mandalay Bay zobaczymy starcie Breidisa Prescotta ( 26-4, 20 KO ), mocno bijącego Kolumbijczyka, z  dobrze rokującym ale niesprawdzonym Terence Crawfordem ( 19-0, 15 KO ), 25 latkiem ze Stanów Zjednoczonych, dla którego będzie to wielki test i pierwsza potyczka na dystansie 10 rd.
                                             Wydarzeniem wieczoru i uważam walką weekendu jest wojna ( tak już zakładam ) a zarazem rewanż pomiędzy Brandonem Riosem ( 31-0-1, 23 KO ) a Mikiem Alvarado ( 33-1, 23 KO ). Ostatnio panowie walczyli własnie ze sobą. W październiku ubiegłego roku lepszy po dramatycznej batalii, wymianach cios za cios, okazał się twardy Bam Bam. 26 letni Rios wygrał w 7 rundzie, choć moim zdaniem sędzia przerwał trochę za szybko. Zastanawiam się jaką taktykę tym razem obierze Alvarado, który wg. mnie nie powinien iść w ciągłe wymiany z gościem który kocha się bić . Mike musi próbować boksować, wtedy może sprawi niespodziankę. Faworytem jest jednak Brandon, z którym wiązane są duże nadzieje.

http://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908

https://twitter.com/kochamboks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz