Reklama

sobota, 16 lutego 2013

Adrien Broner - wschodzący gwiazdor ringów walczy dziś z Gavinem Reesem


                             Dzisiejszej nocy kibice w Atlantic City będą świadkami ciekawego starcia w wadze lekkiej. Kreowany na następcę Floyda Mayweathera Juniora, Amerykanin Adrien Broner (25-0, 21 KO) stanie do obrony niedawno zdobytego tytułu Federacji WBC .Jego przeciwnikiem będzie charakterny, zawzięty, doświadczony Brytyjczyk Gavin Rees (37-1-1, 18 KO). 
                            Faworyt wydaje się być jeden, jest nim trochę pyszałkowaty, bardzo pewny siebie, często odgrywający przeróżne scenki Broner, zwany " The Problem". Tej nocy będzie on problemem Reesa ale kto wie, w boksie różnie bywa i może być odwrotnie.
                           Chociaż talent i warunki fizyczne przemawiają za zaledwie 23 letnim Adrienem ( ma 170 cm wzrostu i 180 cm zasięgu przy 170/163 rywala wg. Boxrec co jest jakimś nieporozumieniem bo Broner jest sporo wyższy.) to o 9 lat starszy pretendent z Wysp na pewno tanio skóry nie sprzeda. Właśnie z tego jest znany Gavin Rees. Myślę, że i on zasługuje na chwilę uwagi przed tą potyczką. Wiele osób traktuje go jak przeciętnego boksera, po którym Broner się po prostu przejedzie. Ja uważam, że może tak być ale wcale nie musi.  Rees zwany " The Rock " od kilku lat nie zaznał porażki. Ostatni raz przegrał w 2008 r. ze znakomitym Ukraińcem, byłym mistrzem świata Kotelnikiem. Tamto starcie odbyło się jednak w limicie wagi  junior półśredniej. Gavin musiał wtedy uznać wyższość rywala ale pokazał niesamowity hart ducha, serce do walki, szedł uparcie do przodu, sędzia zastopował ten świetny dla oka bój na niespełna pół minuty przed końcem ostatniej - 12 rd. Rees mimo, że mocno obrywał na pewno by się nie poddał.Od tamtej pory stoczył aż 11 walk, zdobył tytuł Mistrza Europy pokonując, niepokonanego Andy'ego Murraya na punkty. Ostatnio wygrał w 9 rd, przez TKO z Derrym Mathewsem. 
                            Oczywiście prawie całe światło pada przed dzisiejszym starciem pada na Bronera. To znakomity technik, ze świetną defensywą , walczący niekonwencjonalnie, posiadający mocny cios. Ten dzieciak naprawdę zasługuje na te wszystkie pochwały. Momentami boksuje jak profesor, widać też , że się niczego nie boi. Można go lubić lub nie ale umiejętności odmówić mu nie można. Adrien w ostatniej walce dosłownie rozbił, silnego Antonio DeMarco z Meksyku, zabierając mu pas WBC. Wygrał kompletnie dominując przeciwnika w 8 rundzie. Trzeba zaznaczyć , że Meksykanin przy Reesie fizycznie to kolos, wyższy chyba o głowę... Ale to nie tylko wzrost walczy. Na pewno Rees nie podłoży się, nie odda walki nie próbując zwyciężyć, to po prostu nie w jego stylu. Wydaje się być facetem z jajami. W mojej ocenie Amerykanin i jego team doskonale zdają sobie sprawę z wartości przeciwnika i są gotowi na 100 %. Zawodnicy zostali zważeni, bez problemów zmieścili się w limicie. Jestem przekonany, że to starcie przyniesie sporo emocji, będzie znakomitą promocją boksu i w razie wygranej Bronera, świetną promocją być może przyszłej 1 P4P. Kibice kochają widowiskowe potyczki, z soczystymi wymianami, tego w Atlantic City raczej nie zabraknie w takim zestawieniu. Na niespodziankę ciężko liczyć ale kto wie...

http://www.facebook.com/pages/Kochamboks/135156249982908

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz